lasuch


Łasuch został mi polecony. Po przeczytaniu zarysu fabuły i obejrzeniu przykładowych plansz uznałem, że warto dać temu tytułowi szansę.
Świat przyszłości... może nie tak dalekiej jak się nam wydaje. Ludzkość wymiera, a w zasadzie wymarła. Pozostały jednostki, które próbują przeżyć i niebezpieczne grupy, których głównym celem, poza przeżyciem, jest łupieniem tego co jeszcze nadaje się do użytku. I są oni, dzieci, które zaczęły się rodzić po rozpoczęciu zarazy. Nie są to zwyczajne dzieci - to hybrydy. Częściowo ludzie, częściowo zwierzęta. Jednym z takich dzieci jest Łasuch. Chłopiec, który mieszka ze swoim ojcem w lesie. Jedyne co go wyróżnia to całkiem ładne poroże. Ojciec Łasucha umiera, a chłopiec musi opuścić bezpieczny las. Na zewnątrz nie jest bezpiecznie. Hybrydy są mordowane dla zabawy, a czasem w innych celach.

wakacje w trzeciej rzeszy

Kto z nas nie marzy o wakacjach? Sielskie widoczki, piękna przyroda, wspaniali gospodarze… Brzmi tak dobrze, że aż chciałoby się wsiąść do najbliższego środka lokomocji i udać się w podróż. Można to zrobić nie ruszając się z kanapy, a na dodatek cofając się w czasie.
Książka Julii Boyd to niezwykły reportaż o zmianach zachodzących w Niemczech dwudziestolecia międzywojennego. Stworzony z pamiętników, wspomnień i listów obcokrajowców takich jak turyści, studenci, dyplomaci, naukowcy, artyści, dziennikarze, przedsiębiorcy czy indyjski maharadża. Dający możliwość spojrzenia na życie ówczesnych ludzi bez współczesnego nam historycznego kontekstu. Wciągające historie i świetnie dobrane cytaty pozwalają czytelnikowi subtelnie lawirować między zawiłościami i złożonością życia w Trzeciej Rzeszy bez oceniania bohaterów książki.
Wakacje w Trzeciej Rzeszy są opowieścią cytując słowa z okładki „o przeszłości, w której niepokojąco odbija się nasza współczesność”. To książka o przemianach społecznych i magii medialnej propagandy. O uroku roztaczanym przez względny porządek i spokój. Warta przeczytania i polecenia innym – nie tylko historykom. Polecam!

Książkę znajdziecie w naszej bibliotece (tutaj)

Metryczka książki


Tytuł: Wakacje w Trzeciej Rzeszy
Autor: Julia Boyd
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2019
Gatunek: literatura faktu

Notka o autorze

Joanna Cieśla

joanna ciesla
Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Z wykształcenia kulturoznawca, bibliotekarz i animator kultury, z zamiłowania – książkoholik.
Zafascynowana pracą z ludźmi i zdobywaniem nowych doświadczeń.



filip i mama

Filip mieszka z mamą. To ona zajmuje się domem, synem i jeszcze biegnie do pracy. Zawsze się spieszy. Pogania też dziecko... Szybko, szybko, żebyśmy się nie spóźnili. Ale pewnego dnia mama nie jest mamą. Zaspała, nie pamięta jak się robi śniadanko, a na dodatek zmieniła się w smoka i wylizuje talerze oraz zjada robaczki. Wszystkim zajmuje się Filipek. Chłopczyk budzi mamę, robi kakałko (tak, tak... kakałko) z płatkami na śniadanie, chcę zaprowadzić mamę do szpitala, ale po drodze jeszcze zaglądają w dodatkowe miejsca. To on chroni i broni, dba o wszystko jak dorosły. 

Przecudna książka Piji Lindenbaum. Prosta kreska, wiele szczegółów. I co najważniejsze świat widziany oczami dziecka. Mama, która ma gorszy dzień (a może depresję?) zmienia się. Filipek tłumaczy to sobie jak umie. Chce pomóc - szuka lekarza, wyruszają z mamą do szpitala. Dziecko przejmuje odpowiedzialność za dorosłego i samego siebie. Stara się sprostać zadaniom, które stawia życie przed nami, rodzicami.

 

Antonina Szymitowska

Być może czytaliście pierwszą część mojego subiektywnego rankingu książek, gdzie prezentowałam Wam tytuły, które pozytywnie mnie zaskoczyły i których czytanie sprawiło mi niebywałą radość. Nadszedł czas na ranking z drugiego "bieguna", a mianowicie na te książki, które okazały się, wg mnie, tak złe, że chciałabym móc cofnąć czas i spożytkować go w inny sposób (a to myjąc okna, a to robiąc porządki w szafie. Obu tych czynności szczerze nie znoszę). Pocieszającym jest fakt, że w rankingu książek "złych" nie znalazła się żadna, którą początkowo brałam za nadającą się do rankingu #1. To po prostu książki, które chciałam przeczytać, ale nie wiązałam z nimi jakichś wielkich nadziei, znacie to na pewno.
Jak i poprzednio, kolejność, w której je wypisałam, jest przypadkowa. Zaczynajmy!

#1 A. Alkon "Dobre maniery dla miłych ludzi, którzy czasem mówią k***a"
Wg autorki tego „poradnika” do dobrych manier zaliczyć możemy fotografowanie kogoś, kto robi coś niechwalebnego (np. nie sprząta kupy swojego psa), i wrzucanie tych zdjęć do mediów społecznościowych bądź wywieszanie wydruków w okolicy. Och, doprawdy..? Ta "świetna rada" (jedna z wielu w tej książczynie), ma zasilać szeregi "dobrych manier?". Ja dziękuję. I nie do końca podoba mi się snobistyczna postawa autorki, w stylu "znam tego sławnego aktora, a z tamtą piękną kobietą rozmawiałam. Och, obracam się w wyższych sferach!". Bleh!

wielokulturowo 1

Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na cykl spotkań pt. Wielokulturowy Śląsk. Wydarzenie realizowane jest od blisko 4 lat w Filii nr 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej, ul. Grażyńskiego 47 (Koszutka), a spotkania odbywają się raz w miesiącu. To pierwsza tego typu inicjatywa nie tylko w Katowicach, ale i w woj. śląskim. Do współpracy w realizacji przedsięwzięcia zapraszamy zarówno osoby reprezentujące instytucje kulturalne, religijne, organizacje pozarządowe, przedstawicieli poszczególnych grup etniczno-religijnych, jak i specjalistów zajmujących się tematyką mniejszości na Śląsku.

Podjęta przez Bibliotekę inicjatywa ma na celu przyczynić się do poszanowania różnorodności kulturowej, uwolnić ją od krzywdzących stereotypów i uprzedzeń. Poprzez popularyzację wiedzy na temat mniejszości zamieszkujących Katowice i szeroko rozumiany Śląsk, chcemy zwrócić większą uwagę na ich problemy i potrzeby.

walt disney potega marzen

Co wiecie o Disney'u? Twórca Myszki Miki, kultowych animacji i co więcej? Że jest zamrożony i czeka na wyleczenie? To ostatnie to akurat miejski mit. Walt nie żyje, a ciało zostało spopielone. Nic więcej? Po przeczytaniu biografii przede wszystkim zrozumiecie, że Disney'ów było dwóch. Walt wizjoner, animator, osoba, która nie bała się ryzykować i był też jego starszy brat Roy. To on przez pięćdziesiąt lat zarządzał finansami wytwórni. To dzięki niemu Walt mógł realizować swoje szalone pomysły.
Z tej biografii dowiedziałem się także, że przez wiele lat wytwórnia braci Disney niemalże nie przynosiła dochodów. Niezależny producent był tłamszony przez dystrybutorów, a banki niezbyt chętnie chciały finansować nietypowe pomysły.
Dowiedziałem się także, że Walt był perfekcjonistą, że zawsze zależało mu na zrobieniu dzieła, które będzie jak najlepsze, że nie bał się przekraczać założonych budżetów i że kochał wdrażać nowinki technologiczne, który zachwycały widzów. Pomimo doskonalenia techniki animacji Walt był przekonany, że w filmie najważniejszy jest scenariusz. Powinien on być dopracowany w każdym detalu. Tych rzeczy nie wiedziałem.

ominac swieta

Nie ukrywajmy - czas przedświąteczny to kolejki w sklepach, awantury o miejsce do parkowania, zmęczone panie domu, zirytowani szaleństwem przedświątecznym panowie, nietrafione prezenty, mnóstwo drobiazgów, o których nie wolno zapomnieć, bo zapomnienie skazi atmosferę świąt. A teraz niech wszyscy ci, którzy stojąc w kuchni i lepiąc dwusetnego pieroga lub wykrawając setne ciasteczko, myśląc o tym, że jeszcze muszą uprasować zasłony, doprawić kapustę, usmażyć rybę i przybrać choinkę, zamarzyli choć raz o tym, żeby trzasnąć drzwiami i wyjść w mroźną noc albo wyjechać gdzieś, gdzie ktoś poda nam wszystko gotowe oszczędzając przy tym kupę forsy i jeszcze więcej nerwów podniosą w górę ręce. Pani? i Pan? I jeszcze tamta pani?

Mikołaj

Czytelniku, z jakiegoś powodu zajrzałeś tutaj w okresie świątecznym. Bardzo nam miło :) Przyjmij, na ten grudniowy czas, kilka dobrych słów od pracowników Działu Metodyki, Analiz i Promocji. Niezależnie od tego, czy świętujesz czy nie. Życzymy Ci wszystkiego dobrego!
Pozdrawiamy!

to ja bylem

'Aby osiągnąć sukces, musi on (…) stać się wytrawnym historykiem sztuki, konserwatorem, chemikiem, grafologiem i dokumentalistą, skoro będzie wykorzystywał swe talenty jako szarlatan. Nie jest to powołanie dla niemrawego lenia.' – właśnie to zdanie jest odzwierciedleniem napisanej przez Franka Wynne’a biografii jednego z największych fałszerzy XX wieku.
Han van Meegeren – jego historia to jedna z najlepszych biografii jakie czytałam. Od najbardziej znienawidzonego malarza w Holandii po bohatera narodowego. Nieszablonowa postać o ogromnym talencie i jeszcze większym ego. Nie trzeba być pasjonatem sztuki, aby czytać tą książkę z niezwykłą przyjemnością – laik też znajdzie coś dla siebie. Historia fałszerstwa z faszyzmem w tle godna powieści przygodowej. Dodatkowo napisana językiem, który sprawia, że czytelnik wręcz widzi przed oczami kolory malowanych obrazów.

siedem dni

Emma i Andrew Birchowie mają dwie córki: Olivię, poważną lekarkę, która spełnia się zawodowo pracując w Afryce i Phoebe, współpracującą z ojcem przy felietonach kulinarnych, nieco skupioną na sobie i pozostającą w opozycji wobec starszej siostry. Ze względu na epidemię choroby hagg z jaką zetknęła się Olivia, cała rodzina musi się poddać kwarantannie. Oznacza to, że Boże Narodzenie spędzą tylko w swoim towarzystwie. Ten właśnie moment wybierają dwaj mężczyźni: jeden na oświadczyny, drugi na szukanie kontaktu z ojcem, którego nigdy nie spotkał.

Wyobrażacie sobie to? Siedem dni jesteście zamknięci w domu z najbliższymi. Nie wychodzicie na spacer, nie otwieracie drzwi nikomu, czasami (o ile warunki pozwolą, a tam raczej nie pozwalały) możecie porozmawiać z kimś przez telefon. Tydzień z ludźmi, których kochacie i których znacie tak bardzo, iż wydaje się Wam, że bardziej nie można.

idealne zycie

Ta książka miała być przerywnikiem. Niezobowiązujący thiller, który nie zostanie na długo w pamięci, za to dobry do autobusu. Chyba ciut się przeliczyłam...
Narratorami książki są dwie kobiety. Autumn jest w tej chwili bezrobotną obserwatorką social mediów. Zachwyca się idealnym życiem rodziny McMullenów. Daphne to pani domu, żona bogatego biznesmena, matka trójki dzieci i osoba prowadząca swojego Instaface. Obie są idealne, niestety udają kogoś kim nie są.
Czym więcej ubywa stron, tym lepiej poznajemy nasze bohaterki. Albo tylko nam się wydaję, że je znamy. Idealna matka okazuje się osobą, która zgodziła się na dzieci by nie stracić swego statusu społecznego. Ma trudną relację z najstarszą córką, adoptowaną Grace. I niestety dziesięciolatka to czuje. Kobieta pozuje w social mediach na perfekcyjną osobę, z idealnymi dziećmi i kochającym mężem. Prawda okazuje się inna. Autumn jest świetną aktorką. Potrafi wcielać się w różne postacie poznane w życiu. Stała się idealną partnerką dla Bena, by być bliżej rodziny, którą jest zafascynowana.

f.5 13Mieszcząca się w Ligocie, przy ul. Franciszkańskiej 33, Filia nr 5 Młodzieżowa to miejsce, w którym królują niedorośli czytelnicy. Z myślą o nich, ich komforcie czytania i zabawy, postanowiliśmy przearanżować przestrzeń biblioteczną, by stała się przytulniejsza i bardziej funkcjonalna. Nowa – stara Biblioteka stała się jeszcze bardziej przyjaznym dzieciom miejscem, gdzie chcą spędzać czas z rówieśnikami i rodzicami.
Dzięki otrzymaniu dofinansowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w ramach Funduszu Infrastruktura Kultury, zakupiliśmy nowe meble, regały na książki, sensoryczne i multimedialne zabawki, które nie tylko bawią, ale i uczą. Biblioteka już od dawna nie jest tylko wypożyczalnią książek, gdzie należy zachować ciszę i powagę. To prawdziwe centrum kultury i rozrywki!

szpieg na boze

Od dawna już literatura sensacyjno-szpiegowska nie trafia w moje ręce. Niejako na przekór temu i zainspirowana zbliżającymi się świętami sięgnęłam po powieść Morrella.

Paul Kagan występujący pod imieniem Piotr jest podwójnym agentem. Gdy go poznajemy ucieka przed członkami rosyjskiej mafii, którą właśnie zdradził. Jest ranny, a pod kurtką chroni dziecko. Pada śnieg, a Santa Fe, przepięknie przystrojone, czeka na nadejście Bożego Narodzenia. Podczas ucieczki Paul trafia do domu Meredith. Kobieta i jej syn planowali uciec po tym, jak Meredith została pobita przez męża. Niespodziewana wizyta Kagana uniemożliwia ucieczkę, ale stwarza szansę na inną, niż dotychczas sądzili, przyszłość.

Książka Davida Morrella znakomicie wypełniła mi autobusowe wędrówki do pracy. Akcja, jak to specyficzne dla tego rodzaju powieści, toczyła się płynnie, a idea zadbania o dziecko, którego dobro jest gwarancją pokoju na świecie jest wyraźnie naszpikowana symboliką.

o czym mysla

 

Gdyby ktoś mnie zapytał kilka lat temu czy będę miał kota, kategorycznie odpowiedziałbym nie. Od dziecka wolałem mieć psy. Pięć lat temu zostałem kociarzem. Nie chcę tu się rozwodzić jak to zmieniło moje życie i jak zachęciło do przebywania w domu, ale dzięki kotom zrozumiałem, że nic nie jest takie proste jak z początku może się wydawać. To są naprawdę skomplikowane i humorzaste bestie.
"Kochamy koty miłością tak czystą i wdzięczną, jaką nie obdarzamy swoich małżonków, rodziców czy nawet dzieci. Ludzie są zwyczajnie zbyt skomplikowani, by kochać tak prosto jak prosto kochamy koty"
Nie czytam książek o kotach, ani psach - moja opieka jest niemal w stu procentach intuicyjna i uważam, że nie popełniam jakichś większych błędów. A może trafiłem na typowo tolerancyjne koty?

prezent na swieta

 

Sięgając po niewielką książeczkę o tematyce świątecznej spodziewałam się lekkiej, nieco tkliwej historyjki. Jednak historia opowiedziana przez Jacquelyn Mitchard, choć związana z Bożym Narodzeniem i niewątpliwie rodzinno-emocjonalna, bardzo mnie zaskoczyła.

Laura i Elliott obchodzą, tuż przed Świętami, rocznicę ślubu. Co prawda, Elliott nie bardzo mógł się doliczyć, czy jest to rocznica czternasta czy piętnasta, ale nie bacząc na to zaprosił żonę na przedstawienie i kolację. Radość ze wspólnego świętowania utrudniał Laurze ból głowy, ból tak silny, że aż wymagający wizyty w szpitalu.

Od lekarza, który zaopiekował się Laurą małżeństwo usłyszało coś, w co trudno uwierzyć - Laurze zostało około 8-12 godzin życia.

corka krola moczarow

 

Książka wydana w serii Gorzka Czekolada, to samo już gwarantuje pewną jakoś, dobrą literaturę i mile spędzony wieczór. Czytając ją miałam skojarzenia z Pokojem Emmy Donoghue, tyle że narratorem jest dziecko. Właściwie dorosła kobieta, żona, matka dwójki córek. Sama także jest córką. Jej ojcem jest porywacz, morderca, tytułowy król moczarów. Helena Pelletier ukrywa swoje pochodzenie przez społecznością. Chociaż bywa także na swój sposób dumna, że potrafi polować, wytropić ślady. Tego wszystkiego nauczył ją jej bohater z okresu dzieciństwa - tata.
Opowiadana historia podzielona jest na dwa czasy. W czasie obecnym Helena dowiaduje się, że ojciec uciekł z więzienia. Jej przeszłość wypływa na światło dzienne. W czasie przeszłym narratorka zabiera nas na mokradła, gdzie wiodła szczęśliwe życie u boku ojca i podporządkowanej matki. Z czasem na tym obrazie pojawiają się rysy - nie każdy rodzic bije, zabrania się oddalać, gwałci i dręczy.
Helena postanawia chronić swoją rodzinę. Chce wytropić ojca, zanim on znajdzie ich.

ant czyta

 

W pełni świadoma tego, że rok jeszcze się nie skończył, a przede mną wciąż kilkanaście książek do przeczytania, postanowiłam mimo to przygotować mały ranking literacki. Mały, bo obejmuje ledwie wycinek tego, co przeczytałam od początku roku, ale za to „udział w nim biorą” książki, wobec których wiązałam coś na kształt nadziei. To nie tylko nowości – także tytuły, które istnieją już od dawna, ale ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z nimi.
To te książki, po które sięga się z niejako większymi oczekiwaniami (co te oczekiwania powoduje, to już inna sprawa). I w ten właśnie sposób sporządziłam mój mały ranking książek, które zasługują na pozytywną i negatywną ocenę.
Zaczynam od „plusów”, czyli tych książek, które bardzo mi się spodobały i po których przeczytaniu zdarza mi się mówić „o kurczę…”, „uuuu” albo „ale książka…!”. Jeśli jesteście ciekawi co mnie zachwyciło, a co zraziło, zapraszam do lektury :) (kolejność przypadkowa, wszystkie tytuły dostępne są w naszej Bibliotece).

#1 Na plus zdecydowanie zasługują dwie nowości Jo Nesbø – „Makbet” i „Nóż”. Być może oślepia mnie uwielbienie, jakim darzę Norwega, ale zwyczajnie zachwyca mnie każda jego powieść. On po prostu nigdy mnie nie zawiódł literacko.
#2 Na pochwałę zasługuje Tomasz Pindel za książkę „Za horyzont. Polaków latynoamerykańskie przygody”. Nie tylko dlatego, że czuję silną więź z Argentyną; głównie dlatego, bo to świetnie napisane reportaże o życiu potomków polskich emigrantów w Ameryce Łacińskiej. Nierzadko zwykłe to życie, ale opisane tak, że chciałoby się poznać bohaterów osobiście.
#3 Słowa uznania należą się również Kimberley Brubaker Bradley, za powieść dla młodzieży „Wojna, która ocaliła mi życie”. Tak bardzo spodobała mi się ta pełna emocji książka, że chciałam ją dla Was zrecenzować. Jednak porzuciłam ten pomysł, gdy koleżanka z działu, Ania, powiedziała, że chciałaby napisać pierwszą swoją recenzję i by była to recenzja „Wojny…” właśnie. Jako, że ja już napisałam sporo tekstów, przystałam na to. Niestety, z jakiegoś powodu Ania nie napisała jej, więc prawdopodobnie nawet pojęcia nie macie o istnieniu tak świetnej książki. A to źle. Ania, pisz!
#4 Doskonały meksykański kryminał „Nie przysyłajcie kwiatów” pióra Martina Solaresa. Brutalna akcja, która wciągnęła mnie od pierwszych stron, zawiła fabuła, która nie pozwalała ani na chwilę odpłynąć myślom na inne tory. Zaskoczyła mnie tym, a to poczytuję sobie za duży plus.

okładka książki

 

Zawsze kochałam książki z mapą. Można powiedzieć, że wręcz do mnie wołały. A potem dorwałam z półki z nowościami ją - „Dziewczynkę z atramentu i gwiazd” z wspaniałą mapą wyspy Moya na wklejce, a nawet dwiema (mapami oczywiście)! Dodatkowo motyw cyrkla, skali i dawnych map świata z ich niesamowitymi stworami powtarzała się niemal na każdej stronie książki. Nie było opcji, musiałam ją przeczytać.
Wsiąkłam. Przyjaźń, odwaga, poświęcenie, spełnianie marzeń. Czego można chcieć więcej? Strasznych potworów? Klątwy? Lochów? Szczypty magii? Zaliczone! A ku uciesze główną bohaterką powieści jest bystra córka kartografa, przebrana za swojego brata i jej szaleńczo wręcz odważna (chociaż bardziej pasuje tu brawura i brak zdrowego rozsądku) córka Gubernatora.

schronienie - plakat

 

Coben dla młodzieży. Książkę otrzymałem w prezencie (dziękuję) i początkowo niezbyt byłem do niej przekonany. Opis na okładce niespecjalnie mnie przekonał. Autor dobrych thrillerów jako pisarz powieści dla młodzieży? Byłem pełen obaw.
Na szczęście spróbowałem. Głównym bohaterem jest nastoletni Mickey, bratanek Myrona Bolitara, którego fani Cobena już doskonale znają (ja jeszcze nie). Mickey chodzi do dobrej szkoły, ojciec nie żyje, matka jest narkomanką, a w szkole nie układa się zbyt różowo. Normalne życie nastolatka - każdy przecież ma swoje problemy. Wszystko się zmienia gdy nowa przyjaciółka nagle znika ze szkoły. Chłopak próbuje odnaleźć dziewczynę, ale szybko się okazuje, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i niebezpieczna niż to się z początku wydawało. Poza zaginięcie dziewczyny wydaje się być jakoś powiązane ze śmiercią ojca.

cale miasto

 

Kiedy potrzebuję dobrej amerykańskiej obyczajówki to sięgam między innymi po książki Fannie Flagg. To poziom, który działa łagodząco na moje skołatane nerwy.

Teraz z chęcią polecę Wam sagę rodzinną. Małe amerykańskie miasteczko jest tłem wszystkich wydarzeń. Samo Elmwood Springs założone w 1889 roku, też ulega zmianom i przeobrażeniom, uzupełniając przemiany w rodzinach bohaterów. Pierwszy osiada w spokojnym Missouri Lordor Norstrom - imigrant ze Szwecji, za nim pojawiają się następni osadnicy z Europy. Po pewnym czasie dołącza do nich żona Lordora, wybrana przez korespondencyjne biuro matrymonialne. Dzięki wszystkim tym ludziom miasteczko się rozwija, a my mamy okazję "obserwować" życie małej miejscowości na tle zmieniających się jak w kalejdoskopie zmian historyczno-gospodarczych - pierwsza wojna światowa, pierwsze sufrażystki i walka o prawo do głosowania, kryzys i powstanie nowych wynalazków takich jak między innymi telegraf. Obserwujemy relacje miedzy ludzkie, uśmiechamy się przy perypetiach rodzinnych i gratulujemy sukcesów, ocieramy łzy, gdy ktoś umiera.