lasuch


Łasuch został mi polecony. Po przeczytaniu zarysu fabuły i obejrzeniu przykładowych plansz uznałem, że warto dać temu tytułowi szansę.
Świat przyszłości... może nie tak dalekiej jak się nam wydaje. Ludzkość wymiera, a w zasadzie wymarła. Pozostały jednostki, które próbują przeżyć i niebezpieczne grupy, których głównym celem, poza przeżyciem, jest łupieniem tego co jeszcze nadaje się do użytku. I są oni, dzieci, które zaczęły się rodzić po rozpoczęciu zarazy. Nie są to zwyczajne dzieci - to hybrydy. Częściowo ludzie, częściowo zwierzęta. Jednym z takich dzieci jest Łasuch. Chłopiec, który mieszka ze swoim ojcem w lesie. Jedyne co go wyróżnia to całkiem ładne poroże. Ojciec Łasucha umiera, a chłopiec musi opuścić bezpieczny las. Na zewnątrz nie jest bezpiecznie. Hybrydy są mordowane dla zabawy, a czasem w innych celach.


Łasuch wpada w poważne tarapaty, ale może wielki Jepperd go uratuje.. mówi, że można mu ufać.
Łasuch to powieść postapo, której klimat mocno niepokoi. Mamy wszechogarniającą śmierć i świadomość, że lepiej już nie będzie. Jedyne co się liczy to tu i teraz. Przeżyć dzień, który nieubłaganie zbliża nas do kresu. Ludzie, pomimo iż wyglądają normalnie, są coraz mniej ludzcy. Następuje pełne odhumanizowanie, zezwierzęcenie. To mocno kontrastuje z pokoleniem hybryd. Tu jest zwierzęcy (mniej lub bardziej) wygląd i dziecięca naiwność i ufność.
Tom pierwszy Łasucha to 300 stron świetnych ilustracji i niebanalnej historii. Zdecydowanie polecam fanom postapokaliptycznych klimatów.

 

Recenzja pierwotnie ukazała się na salomonik.eu

Mógłbym napisać, że album znajdziecie w naszej bibliotece, ale niestety nie mamy go. Gorąco zachęcam do zgłaszania zapotrzebowania na ten, bądź inne albumy. Uważam, że czytelnicy powinnii aktywnie uczestniczyć w procedurze zakupu do biblioteki. Wasze propozycje są bardzo ważne. 

Metryczka książki


Tytuł: Łasuch. Tom 1
Autor: Jeff Lemire
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2015
Gatunek: komiks

Notka o autorze

Szymon Szostok

szymon szostokZ wykształcenia politolog, z zawodu informatyk, a prywatnie miłośnik kina i zwierząt.
Od kilku lat prowadzi bloga salomonik.eu, na którym wylewa swoje zachwyty i frustracje dotyczące poznawanej kultury (ludzkiej również).
Lubi dobre wspomnienia i dlatego wielokrotnie ogląda te same filmy i czasem zachowuje się jak bajtel w zabawkowym.
Je mięso ;)