dzikiNiemal 700-stronicowa powieść Guillerma Arriagi, meksykańskiego scenarzysty znanego m.in. z filmów „Babel”, „Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady”, „Amores Perros” czy „21 gramów”, wywarła na mnie takie wrażenie, że już teraz, w pierwszym zdaniu, muszę powiedzieć że to powieść w moim odczuciu fenomenalna.
„Dziki” jest historią o życiu w trudnym mieście (Meksyk), w niebezpiecznej dzielnicy, w nieprzystępnych czasach rządowej korupcji, policyjnej władzy i wszechobecnej przemocy (akcja dzieje się w latach 60/70 ubiegłego wieku, ale tak naprawdę niewiele się zmieniło). Głównym bohaterem i narratorem jest Juan Guillermo, siedemnastolatek zmagający się z typowymi dla wieku nastoletniego problemami – pierwsza miłość, kłopoty w szkole, nieporozumienia z rodzicami, poszukiwanie własnej tożsamości. Ale los Juana Guillermo nie oszczędza – w krótkim czasie odchodzą wszyscy mu najbliżsi: zamordowany zostaje Carlos, jego starszy brat, przyjaciel i mentor; w samotności odchodzi ukochana babcia, rodzice giną w wypadku samochodowym. Osamotniony, otoczony śmiercią i cierpieniem chłopak czuje się zaszczuty jak dzikie zwierzę. Jak Kieł – wilk, który, wzięty za agresywnego psa, żyje na uwięzi w sąsiedztwie. Czas nie goi ran, demony przeszłości krążą, jak sępy, nad Juanem. Odbierają radość życia, w zamian podsycając żądzę zemsty i wzmagając niepokój.


W tym samym czasie, gdy losy młodego Meksykanina i wilka z sąsiedztwa niespodziewanie splatają się, my poznajemy Amaruka – niemal 40-letniego Inuitę, który w niesprzyjających warunkach Jukonu (północna Kanada) podąża śladem Nujuaktutuka – wilczego przywódcy. To ogromny wilk, którego schwytanie myśliwy obrał sobie za punkt honoru. Także tych dwoje połączy coś więcej, niż pościg myśliwego za zwierzyną. To pokrewieństwo dusz człowieka i wilka, umocnione animizmem – inuicką wiarą w istnienie duchów.
Historie z Meksyku i Jukonu tylko pozornie niewiele łączy... Arriaga uświadamia nam, jak wiele odcieni mają miłość, samotność, radość, przyjaźń, rozpacz, tęsknota, poczucie beznadziei, żądza zemsty. Pod jak wieloma adresami mogą zamieszkać. Mimo iż wydarzenia z kolejnych stron powieści poznajemy już na początku, autor stopniowo odkrywa przed nami kolejne karty. Bohaterowie okazują się bardziej wielowymiarowi niż się nam zdawało, poznajemy ich coraz lepiej dzięki nieliniowemu prowadzeniu akcji – wyprzedzamy fakty, albo wracamy do niektórych wątków, by poznać je z innej perspektywy. Nie każdy pisarz potrafi zrobić to umiejętnie. Arriaga poradził sobie z tym doskonale; płynnie przemieszczamy się w czasie i przestrzeni. Przypomina to trochę oglądanie filmu, co nie powinno dziwić zważywszy na profesję autora.
Powieść „Dziki” pełna jest przemocy. Brutalnej, bezkompromisowej, jawnej przemocy. Ale jest też i ta skrywana pod płaszczykiem bogobojności, troski o lepszy świat – wcale nie słabsza. Doskonale pokazana jest agresja ludzi i zwierząt, wymierzana przeciwko innym i przeciwko sobie samemu. Jest również dużo seksu, ale autor wie w jaki sposób prowadzić akcję, by czytelnik nie odniósł wrażenia, że ten posuwa się do tanich chwytów. Arriaga nie musi uciekać się do takiego przyciągania uwagi. Każda scena, każde wypowiedziane słowo, mają swoje znaczenie. Określają bohaterów, pozwalają nam lepiej ich poznać, być może – zrozumieć.
Powieścią jestem urzeczona. To pierwsza książka od chyba kilku lat, którą musiałam sobie świadomie dawkować. Trudno było mi od niej odejść, a przecież kiedyś trzeba książkę odłożyć i „zająć się życiem”. Jednocześnie czułam, że co kilkanaście stron muszę przystopować, żeby nie dojść do ostatniej zbyt szybko. A pomyśleć, że przy pierwszym wzięciu „Dzikiego” do ręki, przerażał mnie objętością! Jednak zauroczenie okładką (tak prosta, a tak przyciągająca… wspaniałe kolory meksykańskie, które uwielbiam!) zwyciężyło i wręcz musiałam tę książkę wziąć do domu. Choćby po to, by móc patrzeć na tę przyciągającą wzrok okładkę, gdyby treść nie przypadła mi do gustu ;)

 

Metryczka książki


Tytuł: Dziki
Autor: Guillermo Arriaga
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2018
Gatunek: literatura współczesna

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.