Klub Gier Planszowych
Laboratorium Sztuki - zajęcia literacko - artystyczne
Czytaj dla odmiany
Czytelnicy - podróżnicy
Wielokulturowy Śląsk
Czytanie na dywanie
Newsletter
Nie-zwykli
Biblioteczny Klub Seniora

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

O Pablu Escobarze w książkach

Rozmiar:

escobar 1 virginia vallejo


Zdarza mi się, przy szczególnym zainteresowaniu, sięgać po kilka różnych książek poświęconych jednemu tematowi. W ostatnich tygodniach moim tematem nr 1 była postać Pabla Escobara - narkotykowego bossa z Kolumbii, najpotężniejszego w dziejach, szerszemu gronu znanego zapewne z serialu Netflixa "Narcos" (ja nie oglądałam).


Pierwszą książką która mnie skusiła, głównie za sprawą chwytliwego tytułu, była "Kochając Pabla, nienawidząc Escobara" Virginii Valllejo - kochanki Pabla. Byłam ciekawa co połączyło dwie, tak skrajnie różne osoby. Escobar - niski, otyły, niewykształcony, od najmłodszych lat kombinator i kryminalista. Vallejo - pochodząca z dobrej arystokratycznej rodziny, wykształcona i popularna dziennikarka obracająca się w wyższych sferach, niezwykle atrakcyjna kobieta. Dwa odległe bieguny, a jednak tak sobie bliskie...


O Escobarze wiedziałam sporo już dużo wcześniej, nie spodziewałam się zatem przeczytać o nim niczego dobrego (a przeczytałam! - o, ja naiwna), Vallejo jednak niesłychanie mnie zaskoczyła. Wbrew, zapewne, intencjom autorki, poczułam do niej niewypowiedzianą odrazę. Jej obraz - ten spisany własnoręcznie od A do Z i ten wyczytany pomiędzy wierszami... Coś strasznego. Kobieta zepsuta do szpiku kości - egoistka, materialistka, stawiająca siebie ponad wszystkimi. Nawet życie innych ludzi, zależne nierzadko od jej kochanka, nie było tak ważne jak światła reflektorów, zachwyt mężczyzn i zazdrość kobiet. Wiele razy chciałam rzucić tą książką o ścianę, ponieważ nagromadzenie peanów na własną cześć, samozachwyt swoją urodą i powodzeniem, namiętne podkreślanie pochodzenia i statusu wybranki najbogatszych tego świata... W pewnym momencie trudno było oprzeć się wrażeniu, że książka Vallejo to jednak dziełko poświęcone samej Vallejo, a Escobar jest tam postacią drugoplanową. Na szczęście <sic!> narracja jest nierówna i po niemal zabójczej dawce samozachwytów autorki, znów wracamy do postaci tytułowego bohatera.

Historia uczucia (?) tych dwojga jest wstrząsająca; podobnie jak wstrząsające jest to, że Virginia Vallejo nawet teraz, po tylu latach od opisywanych wydarzeń, zdaje się wciąż nie dostrzegać swego zakłamania w stawianiu się w roli ofiary Pabla Escobara i kartelu z Medellin. Życie nie jest czarno-białe, zero-jedynkowe, ale jak ma się jej sytuacja, gdy sama podjeła decyzję zostania kochanką bezwzględnego bandyty, do sytuacji w jakiej znalazły się setki, jeśli nie tysiące niewinnych osób? Takich, które w złym czasie i w złym miejscu natknęły się a to na "zabłąkaną kulę", a to na ładunek wybuchowy podłożony w centrum miasta czy w samolocie komercyjnych linii lotniczych Avianca... Bez najmniejszych szans na "negocjacje" ze śmiercią. Postronne ofiary porachunków Pabla Escobara z policją, wojskiem, rządem i konkurencją nie miały możliwości, w opozycji do Vallejo, podjęcia decyzji czy chcą być w centrum ociekających krwią wydarzeń.


escobar 2 juanRelacja Virginii Vallejo nie dawała mi spokoju, postanowiłam więc sięgnąć po kolejne książki poświęcone "życiu i twórczości" Pabla. Następna w kolejce była ta napisana przez inną bliską bossowi osobę - jego syna, Juana Pablo Escobara, obecnie posługującego się prywatnie i zawodowo (pracuje jako architekt) nazwiskiem Sebastián Marroquín. I w tym przypadku prawda ukazana w książce miała swoje oblicze, podobne do autora. Juan Pablo (pozostańmy przy tym nazwisku) opisuje jednak inne wydarzenia niż Vallejo. Czy też może, tak to nazwijmy, koncentruje się na innej narracji. Śledzimy losy rodziny Escobarów - "królów życia" o niewyobrażalnej wręcz fortunie i możliwościach, poznajemy pierwsze problemy z jakimi zaczynają się borykać w wyniku coraz niebezpieczniejszych posunięć głowy rodziny, by być w końcu świadkami ostatecznego upadku, gdy wszyscy członkowie rodziny stają się uciekinierami we własnym kraju. Choć ani żona, dzieci, matka czy siostra nie byli bezpośrednio wplątani w żadne porwanie zrealizowane na rozkaz Pabla, w żaden zamach, przemyt i żadne zabójstwo, korzystali przecież do granic absurdu (o czym przeczytacie w książce) z brudnych pieniędzy, pozyskanych w zbrodniczym procederze.

Juan Pablo barwnie, choć w wyważony sposób, opisuje życie w przepychu, przeobrażające się stopniowo w życie udręczonych więźniów własnego losu. Bytujący jak nędzarze, choć wciąż w posiadaniu fortuny... Co ciekawe, syn Escobara ani razu nie krytykuje otwarcie działań swojego ojca. Ma oczywiście świadomość ogromu tragedii, jakiej dał on początek i w jakiej utopił całą Kolumbię. Zdobył się, jak pisze, na osobisty gest przeprosin za czyny ojca, wyraził chęć pojednania z wrogami rodziny, wyrzekł się nazwiska (choć to raczej ze strachu, niż ze wstydu, jak można wnioskować). Zaskakuje jednak spokojna narracja, brak zdecydowanego sprzeciwu i głośne powiedzenie "Tak, mój ojciec był mordercą. To straszne co zrobił, nie wybaczę mu tego, bo nie da się tego, co zrobił, wybaczyć. Dla mnie był ukochanym tatą, ale przede wszystkim był bardzo złym człowiekiem"... Zaskakuje również, wspomniany pod koniec książki, biznes prowadzony przez Juana Pablo - sprzedaż "pamiątkowych" ubrań z wizerunkiem ojca, pod szyldem "Escobar Henao". Nie trafia do mnie przywiędła ideologia, usilnie do tego przedsięwzięcia dorabiana - jakoby część dochodów ze sprzedaży miała być przekazywana ofiarom ojca i kolumbijskim fundacjom charytatywnym. Nie trafia do mnie, ponieważ nie tak dawno temu zarówno Pablo jak i jego matka, zostali w Argentynie, w której obecnie mieszkają, zatrzymani pod zarzutem prania brudnych pieniędzy... ;)


Powyższe nie zmienia jednak faktu, że książkę czytałam z dużym zainteresowaniem, chętnie oglądałam zdjęcia. W odróżnieniu od książki Vallejo, ta poświęcona była faktycznie Pablowi Escobarowi, widzianemu oczyma jego syna (a nie urodzie autora...).
escobar 3 bowden
Dopełnieniem obrazu niesamowitego okrucieństwa przywódcy kartelu z Medellin była książka dziennikarza Marka Bowdena "Polowanie na Escobara. Historia najsłynniejszego barona narkotykowego". To reporterskie spojrzenie na wydarzenia towarzyszące bandyckiej działalności kolumbijskiego króla kokainy. Poznajemy relacje policjantów, agentów wywiadu, członków rządu i innych osób bezpośrednio zaangażowanych w tropienie i ujęcie Escobara. Trwający latami pościg, nierzadko przybierający groteskową postać zabawy w kotka i myszkę uświadamia, jak daleko sięgały kontakty i wpływy Pabla w porównaniu z możliwościami ścigających go.

Książkę tę czyta się jednym tchem i choć zna się doskonale zakończenie, to jednak akcja nieustannie trzyma w napięciu. Tak samo jak w napięciu żyła w pewnym momencie Kolumbia, gdy wydawało się, że już, już za chwilę złapią Escobara i będzie po wszystkim, a ten jednak zgrabnie wymykał się obławie i znikał z radaru na długie miesiące, choć sam wciąż był na bieżąco w tym, co się dzieje wokół niego.

escobar 4 marquez
Ostatnią książką po którą siegnęłam była, oparta na faktach i prawdziwych wspomnieniach, powieść Gabriela Garcii Márqueza "Raport z pewnego porwania". To fabularyzowany reportaż, relacjonujący historie porwań dokonanych w latach 90-tych przez Pabla Escobara i jego ludzi z bandy Extraditables. Jeśli za rekomendację uznać można senne (koszmarne!) powroty do fabuły czytanej książki i bycie w nich jedną z zaangażowanych osób, to jest to z pewnością tytuł którego nie możecie nie poznać.


Pomijając bogaty, literacki język kolumbijskiego noblisty (nagroda jednak zobowiązuje), tak różny od niemal grafomańskiego samozachwytu Virginii Vallejo i nieco suchego stylu Juana Pablo Escobara, książka Garcii Márqueza chyba najbardziej do mnie przemówiła. Nie tylko za sprawą niewątpliwego talentu przekazywania treści, w który to talent nikt nie może wątpić, ale też dlatego, że tym razem głos zabrały ofiary, prawdziwe ofiary Escobara. Wspomnienia, tak realistycznie opisane, że aż odczuwalne podczas czytania, są wstrząsające.


Sam akt porwania, uwięzienie - nie wiadomo dokładnie gdzie i na jak długo, strach o siebie i najbliższych, rozpacz, złość, wreszcie bezsilność... Relacja z pobytu w uwięzieniu jest niesamowicie żywa. Jeśli traktować ją jako dopełnienie wcześniejszych lektur, doprawdy trudno zrozumieć pewne osoby z własnej woli pozostające w najbliższym otoczeniu Escobara. Choć od początku wiemy w jaki sposób zakończyły się historie opisanych porwań (García Márquez podaje daty najważniejszych wydarzeń), nie sposób po prostu odłożyć książkę na stolik i przerwać czytania bez żadnych emocji. Bywają bowiem momenty, kiedy aż trudno uwierzyć, że porwania te, zwłaszcza już same pobyty w odizolowaniu, pod ścisłą obserwacją, zdarzyły się naprawdę. Nie ujawnię dlaczego, przeczytajcie sami. Powiem tylko, że czasem można, o zgrozo!, nieźle się uśmiać. Wspominałam już przecież, że życie nie jest czarno-białe, prawda...?


Cztery książki, cztery punkty widzenia, jeden mianownik - Pablo Escobar. Myślę, że dobrze sięgnąć po wszystkie te tytuły, nie poprzestawać na jednym. Właśnie po to, by poznać różne relacje, różnych ludzi, którzy mieli to nieszczęście zetknąć się z niszczycielską siłą pochodzącą od jednej osoby.

Książki znajdziecie w naszej bibliotece

Metryczki książek


Tytuł: Kochając Pabla, nienawidząc Escobara
Autor: Virginia Vallejo
Wydawnictwo: Agora SA
Rok wydania: 2017
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik


Tytuł: Mój ojciec Pablo Escobar
Autor: Juan Pablo Escobar
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2017
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik


Tytuł: Polowanie na Escobara
Autor: Mark Robert Bowden
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Rok wydania: 2016
Gatunek: literatura faktu


Tytuł: Raport z pewnego porwania
Autor: Gabriel García Márquez
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2009
Gatunek: literatura faktu

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.

Sponsorzy w 2018