Klub Gier Planszowych
Nie-zwykli
Wielokulturowy Śląsk
Biblioteczny Klub Seniora
Czytaj dla odmiany
Laboratorium Sztuki - zajęcia literacko - artystyczne
Czytanie na dywanie
Czytelnicy - podróżnicy
Newsletter

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

Wiesław Weiss 'Tomek Beksiński. Portret prawdziwy'

Rozmiar:

t beksinski portret prawdziwy

Lekko rozczarowana postacią Tomasza Beksińskiego, kreacji Dawida Ogrodnika w filmie "Ostatnia Rodzina" (reż. Jan P. Matuszyński; film jednak, skądinąd, doskonały), postanowiłam zdjąć w końcu z półki biografię "Tomek Beksiński. Portret prawdziwy" Wiesława Weissa i przekonać się, ile faktycznie Tomka było w Tomku filmowym. Co nieco już wcześniej wiedziałam - od lat interesuję sie twórczością ojca, Zdzisława - czytałam jego korespondencję oraz dzienniki w których o synu wspominać, rzecz jasna, musiał. Znane są mi audycje Tomka z "Trójki pod księżycem". Ale ta konkretna książka, w całości poświęcona "młodemu Beksińskiemu", trochę czekała na swoją kolej. Obejrzenie filmu i wspomniane rozczarowanie postacią było przyczynkiem, by dać szansę na skonfrontowanie kreacji filmowej z rzeczywistością. Postanowiłam oddać Tomaszowi sprawiedliwość.


Książka ta to grubo ponad 600 stron - samo to pokazuje, że nie mamy do czynienia z postacią banalną, która niczego w życiu nie osiągnęła, wciąż odbijającą się od czterech ścian, rozpaczającą nad swym ciężkim losem, samotnikiem i awanturnikiem niepotrafiącym pozostawać z nikim w bliższych kontaktach.
Poznajemy Tomka w każdym momencie jego życia - jest Tomek uczeń ciekawy świata, miłośnik słowa pisanego, marzyciel, "mózg" niezwykle oryginalnych literacko-filmowych zabaw z rówieśnikami, kawalarz, przyjaciel, nastolatek lubiany przez nauczycieli i znajomych rodziny...
Jest Tomek - student anglistyki, pasjonat dobrego rocka i gotyku, ekscentryczny miłośnik horrorów klasy B, organizator pierwszych imprez muzycznych dla szerszej publiczności (na tamte czasy coś niesamowitego, pamietajmy!).
Tomek - dziennikarz radiowy i prasowy, biograf, tłumacz filmowy, bez reszty oddany swojej pracy/pasji perfekcjonista.
Tomek - lojalny przyjaciel, niezwykle lubiany człowiek, dusza towarzystwa, a przy tym notorycznie źle lokujący swoje uczucia - przez całe swoje życie nieszczęśliwie zakochany, dający z siebie (za) dużo...
Wreszcie Tomek - wnuk, syn nadopiekuńczej matki i wszechstronnie utalentowanego ojca-artysty....

t beksinski portret prawdziwy 2

Można by w nieskończonośc opisywać twarze Tomasza Beksińskiego, a każda z nich jest prawdziwa. Bo był zarówno opiekuńczym, troskliwym człowiekiem, sarkastycznym prześmiewcą, jak i perfekcjonistą uważanym za wybuchowego choleryka.


Nie ma jednak wątpliwości - był osobą lubianą, otoczoną pokaźnym gronem przyjaciół i znajomych, zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Dusza towarzystwa, człowiek niezwykle "otrzaskany" w dziedzinie muzyki, dokonały tłumacz dialogów filmowych. A przy tym, przez całe swoje życie, nieszczęśliwie jednak zakochany, szukający akceptacji i miłości zawsze pod złym adresem... To wciąż ta sama, skomplikowana, osoba. I takim właśnie ukazuje go Wiesław Weiss w swojej książce. Panowie znali się ponad 20 lat, mieli również grono wspólnych znajomych. To dzięki temu udało się autorowi dotrzeć do niewiarygodnej wręcz liczby osób, które znały Tomka mniej lub bardziej, przez okres kilku miesięcy lub kilkudziesięciu lat, i skłonił do podzielenia się wspomnieniami o jego osobie. Nie są to zawsze peany na cześć, zdarzają się wypowiedzi gorzkie, wręcz nieprzyjemne. Ale to właśnie dzięki temu biografia jest tak autentyczna, nie lukrowana.
Udało się Weissowi to, co zdecydowanie nie udało się Magdalenie Grzebałkowskiej ("Beksińscy. Portret podwójny", wyd. Znak) - przybliżył czytelnikom sylwetkę mężczyzny od jego narodzin, do tragicznej śmierci, zadając sobie mnóstwo trudu by zrobić to bezstronnie, ukazując go takim właśnie, jakim był. A był zupełnie inny, niż można odnieść wrażenie, opierając się jedynie na ww. filmie czy książce, krążących pogłoskach i opiniach wyrabianych jedynie na podstawie oceny jego kreacji (a kreacją Tomek bawić się uwielbiał)...
"Tomek Beksiński. Portret prawdziwy" to przykład na to, jak powinna wyglądać dobrze spisana biografia. Fakty z życia Tomasza przeplatane są bowiem mnóstwem wypowiedzi jego znajomych, przyjaciół; fragmentami autentycznych rozmów (wszystkie zawdzięczamy Zdzisławowi Beksińskiemu, który skrupulatnie dokumentował życie codzienne rodziny) oraz dziesiątkami prywatnych zdjęć z całego życia Tomasza.

t beksinski portret prawdziwy 3
Nieraz podczas lektury śmiałam się w głos, żałując równocześnie, że nie było mi dane poznać Beksińskiego in persona. Podobny gust muzyczny, podobne czarne poczucie humoru i podobne różne przemyślenia... Dzięki tej książce mam wrażenie jednak, jakbym trochę Tomka poznała osobiście. To chyba dla autora pochwała.
Nieraz jednak było mi również dziwnie nieswojo, gdy "wchodziłam" w świat tak intymny, głównie za sprawą prywatnej korespondencji między Tomkiem a osobami mu najbliższymi.
Dozowałam sobie lekturę, żeby się nią delektować, a i tak jeden ledwie weekend wystarczył, bym zamknęła książkę juz przeczytaną. I, muszę przyznać, nie odłożyłam jej od razu na półkę. Przez chwilę musiałam posiedzieć w ciszy, pomyśleć. Mało która książka wywołuje we mnie aż taką reakcję. Chyba poczułam pewną więź z Tomaszem, smutek, iż jego życie naznaczone było odejściem niemal od samego początku.
Cieszę się, że powstała ta biografia. Udało się odczarować postać Tomka Beksińskiego, trochę niesprawiedliwie przedstawianą w innych źródłach.
Polecam. By zweryfikować dotychczasowe spojrzenie.

Książkę znajdziecie w naszej bibliotece (tutaj)

Metryczka książki


Tytuł: Tomek Beksiński. Portret prawdziwy
Autor: Wiesław Weiss
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2016
Gatunek: biografia/autobiografia/pamiętnik

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.

Sponsorzy w 2018