Klub Gier Planszowych
Czytanie na dywanie
Nie-zwykli
Biblioteczny Klub Seniora
Newsletter
Czytelnicy - podróżnicy
Wielokulturowy Śląsk
Czytaj dla odmiany
Laboratorium Sztuki - zajęcia literacko - artystyczne

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

Ewa i Paweł Piątek 'Pasieka dredziarza'

Rozmiar:

pasieka dredziarza

Zobaczyłam u koleżanki z pracy kilka słoików z miodem na biurku. Nie kosztowałam tego płynnego złota od wielu lat, choć w moim domu od zawsze miód się jadało - słoiki znikały w okamgnieniu, a i mała Antonina miała w tym swój, bardzo aktywny, udział ;) Niestety w pewnym momencie zauważyłam, że miód działa na mnie źle, powoduje reakcje alergiczne, w związku z czym, z wielkim żalem, musiałam go odłożyć na bok. I teraz, po tylu latach, jedno spojrzenie na słoik sprawiło, że postanowiłam zaryzykować - zjeść jedną kromeczkę posmarowaną kremowym miodem rzepakowym. Pamiętałam dobrze, że niegdyś był to mój ulubiony gatunek. Pierwszy kęs i... przepadłam! Pyszny słodki smak (i brak reakcji alergicznej!) sprawił, że postanowiłam "przygarnąć" słoik tego cuda. Nie patyczkuję się, więc od razu był to słój kilogramowy ;)


Moje odkrywanie na nowo cudowności miodu zbiegło się w czasie z premierą książki Ewy i Pawła Piątków "Pasieka dredziarza". Najpierw o książce jedynie usłyszałam - temat mnie zainteresował, bo od zawsze lubiłam obserwować pracujące pszczoły, choć moja wiedza o nich bliska była zeru. Niedługo później książkę zobaczyłam i od razu urzekła mnie przyjemna dla oka okładka. Nie będę jednak ukrywać, że i to, że autor ma dredy, sprawiło uśmiech na mej twarzy ;)
Wypożyczyłam "Pasiekę..." i, kolejny raz, przepadłam! Opowieść Pawła, zakochanego w pszczołach i miodzie pszczelarza, czyta się jak najbardziej fascynującą powieść przyrodniczo-edukacyjno-sensacyjną.

Nic nie było w stanie oderwać mnie od lektury. Paweł pisze we wprost niesamowicie wciągający sposób o tym, skąd u niego ta niezwykła pasja, jak opiekuje się pszczelimi rodzinami przez cały rok, jak jego podopieczne komunikują się zarówno między sobą, jak i z nim. Dowiadujemy się także jak zbudowane są ule, o co chodzi z "kopceniem", czy trzeba się bać roju a także co lubią pszczoły a co stanowi dla nich śmiertelne zagrożenie. Informacji jest o wiele, wiele więcej, ale są podane w taki sposób, że nie nużą, a wręcz zaostrzają apetyt na więcej.


Paweł to pszczelarz z prawdziwego zdarzenia, szczerze oddany swej pasji, którą ma szczęście nazywać pracą. To zaangażowanie wybrzmiewa w każdym napisanym przez niego wyrazie, widać je na każdym zdjęciu z jego osobą (zajmującego się pasieką, a jakże).


Kilka rozdziałów napisała Ewa, żona Pawła. I choć poświęcone są głównie historii ich zapoznania, przeprowadzce Ewy z miasta na wieś czy odkrywaniu w sobie coraz większego zauroczenia przyrodą i życiem w rytmie "slow", to równie ważny i ciekawy element książki. Pomaga się wyciszyć i docenić naturę.
To taka przyjemna lektura i na słoneczne letnie dni, i na ponure zimowe wieczory. Bardzo podoba mi się, gdy ktoś z takim zaangażowaniem jak Ewa i Paweł oddaje się swojej pasji (w ich przypadku - absolutnie nie jedynej!), a w dodatku w tak fajny i ciekawy sposób potrafi o tym opowiedzieć.


Książkę polecam każdemu, co tu dużo mówić. Wartościową wiedzę wyciągną z niej i dzieciaki, i ich rodzice. Może dzięki niej niektórzy otworzą oczy. Głównie powinni poczytać ci, którzy bezmyślnie zabijają pszczoły - czy to kapciem, czy przeprowadzając owadobójcze opryski w ciągu dnia, gdy pszczoły są najbardziej aktywne. Wydaje się, że patrzą oni bardzo krótkowzrocznie, nie dostrzegają że wynikiem pracy tych owadów jest nie tylko miód...
Bardzo lubię obserwować pracujące pszczoły,a teraz, gdy wiem o nich dużo więcej, tym bardziej doceniam ich naprawdę ciężką pracę. To są bardzo fajne, jak pieszczotliwie nazywa je Paweł, robaczki ;)

 

Książkę znajdziecie w naszej bibliotece (tutaj)

Metryczka książki


Tytuł: Pasieka Dredziarza
Autor: Ewa Piątek, Paweł Piątek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Rok wydania: 2018
Gatunek: literatura faktu

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.

Sponsorzy w 2018