Laboratorium Sztuki - zajęcia literacko - artystyczne
Wielokulturowy Śląsk
Biblioteczny Klub Seniora
Czytanie na dywanie
Nie-zwykli
Klub Gier Planszowych
Czytelnicy - podróżnicy
Czytaj dla odmiany
Newsletter

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

Jest niezwykle

Rozmiar:

jest niezwykle

Zanim zaczęłam staż, a później pracę, w bibliotece, nie sądziłam że dzieje się tu tak dużo. Byłam oczywiście czytelnikiem, panie z Filii nr 15 („moja” filia ;) ), a później również i z Filii nr 35 Obcojęzycznej, kojarzyły mnie, ponieważ pojawiałam się u nich dość często. Przychodziłam do biblioteki by poszperać między regałami za czymś ciekawym, z rzadka skorzystałam z internetu (och, jak mnie denerwowały te wolno pracujące komputery!) czy możliwości wydrukowania w kolorze paru stron. Nie zwracałam jednak szczególnej uwagi na to, jakie plakaty wiszą w filiach, jakie ulotki leżą na ladach, czy jakie treści zamieszczane są na stronie internetowej MBP. O istnieniu profilu biblioteki na Facebooku nie miałam pojęcia, ale to też kwestia tego, że nie miałam konta na portalu. Nie brałam udziału w spotkaniach autorskich, bo zwyczajnie nie wiedziałam że takie się odbywają. Biblioteka była po prostu dla mnie wypożyczalnią. A że czasem widziałam jej pracowników gdzieś na mieście, brałam to za jednostkowe wydarzenia, jak np. "jakieś" rozdawanie książek w zamian za przeczytanie fragmentu do mikrofonu (nie do końca wiedziałam o co chodzi, ale oczy mi zabłyszczały na wieść, że całkiem za darmo można dostać książkę. I to jaką się chce!).


Aż pewnego lipcowego dnia kilka lat temu, po różnych perypetiach nadal dla mnie niejasnych, postawiłam stopę w dyrekcji biblioteki jako stażystka działu Metodyki, Analiz i Promocji. Już w pierwszych dniach zapoznana zostałam dokładnie ze specyfiką pracy działu, musiałam przeczytać różne pisma, długaśne sprawozdania, stworzyć tekst ulotki informującej o przenosinach jednej z filii, 10 razy sprawdzić przed wydrukowaniem, czy aby na pewno nigdzie nie "machnęłam" żadnego błędu, by móc później wyruszyć w teren i wręczać ludziom owe ulotki. Z każdym dniem dochodziło parę nowych obowiązków - a to napisanie krótkiego tekstu czy sloganu, a to wytrzaśnięcie, niemalże spod ziemi, kontaktu do dwóch pisarek i zorganizowanie spotkań autorskich, a to stworzenie wizytówek poszczególnych filii na potrzeby strony internetowej. Dla nowicjusza to było coś! W końcu musiałam również dopisać "parę" informacji do sprawozdania kwartalnego i mogłam bliżej przyjrzeć się harmonogramowi wydarzeń organizowanych w sierpniu we wszystkich filiach. Dostałam do ręki plik klikunastu kartek, a tam, drobnym drukiem (Arial 10, gdyby ktoś był ciekaw), ujęte w tabelach wszystkie spotkania, imprezy, czytania, zajęcia, zabawy, lekcje biblioteczne itp. itd. To był szok. Tych wydarzeń było mnóstwo, a dotyczyły jedynie sierpnia... Złapałam się za głowę - tyle tu sie dzieje, jak to ogarnąć?! Moja mina wyrażała chyba wiele emocji - Magda nie omieszkała mnie poinformować, że to, co tu widzę, to "małe miki". Że tak naprawdę dopiero od września zaczyna się istny szał, gdy organizowane są nie tylko imprezy dla dzieci (bo w tym harmonogramie, z racji sezonu letniego, były głównie wydarzenia dla dzieciaków - wtedy poznałam potęgę akcji Lato z Książką...), ale również spotkania autorskie, wernisaże wystaw, spotkania z podróżnikami, pasjonatami wszelakimi, warsztaty literacko-artystyczne, koncerty, kiermasze, imprezy plenerowe, zajęcia komputerowe, angielski, jakieś czytania dla dzieci i dla seniorów, i co tam jeszcze człowiek sobie wymyśli - to oni to wszystko mają ;)
No i faktycznie - mijały miesiące i już wiedziałam, że biblioteka to absolutnie nie tylko wypożyczalnia. Już nie. Nie sądziłam, że prócz udostępniania książek czy prasy, albo - pojedynczych jeszcze wówczas, a teraz juz bardzo licznych i niezwykle popularnych - audiobooków, w bibliotece można robić aż tyle różnych rzeczy. Jako pracownik patrzę na to wszystko "od kuchni" i niezwykle cieszy mnie, gdy Wy, czytelnicy, jesteście bardziej świadomi niz kiedyś ja i bierzecie w tym wszystkim aktywny udział. To naprawdę niesamowicie przyjemne uczucie, gdy słyszy się od Was słowa uznania, podziękowania za zaproszenie lubianego przez Was pisarza, za zorganizowanie fajnych warsztatów, czy po prostu za umożliwienie szerszego kontaktu z kulturą czy nauką.

I bardzo fajne jest jeszcze to, że mimo iż tak dużo działo się już wtedy, gdy zaczęłam staż w bibliotece, to nie zwalniamy tempa. Wciąż wymyślamy coś nowego, zaskakujemy, wymykamy sie z ram stereotypowej biblioteki. Bo to u nas mamy spotkania z literaturą dla maluszków już od pierwszych dni ich życia, to my prowadzimy wtorkowy cykl Czytania na Dywanie dla przedszkolaków, to u nas dzieciaki mogą spędzić wspaniałe Ferie i Lato z Książką i nawet nie mają świadomości kiedy uczą się poprzez zabawę. To my mamy kilka Klubów Gier Planszowych, warsztaty dziennikarskie i pisarskie dla młodzieży, zajęcia komputerowe dla młodszych i starszych. Mamy do dyspozycji nowoczesne ekrany multimedialne, które używane są do zabawy i nauki przez dzieciaki, korzystają z nich także nasi goście - wyświetlają filmy i zdjęcia ze swoich podróży, prezentacje edukacyjne i naukowe czy swoje prace artystyczne.
Organizujemy mnóstwo spotkań, na które zapraszamy nie tylko dobrze znanych pisarzy, ale i Wam, czytelnikom, dajemy możliwość pokazania się - opowiadacie o swoich podróżach (Czytelnicy-podróżnicy), pomagamy zorganizować wystawy malarstwa, fotografii, rękodzieła czy prezentujące Wasze kolekcje hobbystyczne. Prowadzimy Dyskusyjne Kluby Książki dla czytelników w różnym wieku, warsztaty rękodzielnicze, stworzyliśmy Biblioteczny Klub Seniora, mamy Laboratorium SZTUKI, gdzie każdy mały artysta może dać upust swojej wyobraźni. To u nas odbył się najprawdziwszy kurs pisarski, prowadzony przez jedną z najchętniej czytanych autorek literatury kobiecej. Współpracujemy z mnóstwem przedszkoli i szkół, dzięki czemu dzieciaki i młodzież mają stały kontakt z kulturą i sztuką. Jak by tego było mało, można się u nas również poduczyć francuskiego, niemieckiego, angielskiego... jest i japoński! Stworzyliśmy świetne cykle spotkań - Wielokulturowy Śląsk uświadamia, że Śląsk to nie tylko kopalnie i familoki; Nie-zwykli dają możliwość poznania osób niepełnosprawnych, których nigdy nie podejrzewalibyśmy o to, jak bardzo aktywnie żyją i, mimo wielu przeciwności z jakimi muszą codziennie się mierzyć, a jakie osobom zdrowym nie przychodzą nawet do głowy, pozostają ludźmi niezwykle (sic!) optymistycznymi. Doskonali nauczyciele życia!
Za nami również dwie edycje Tygodnia Kultury Żydowskiej, kilka edycji Żywej Biblioteki, Turnieje Czytelnicze, zbierająca doskonałe opinie konferencja naukowa dla bibliotekarzy z innych placówek, z udziałem największych autorytetów w dziedzinie literatury....
Organizujemy pikniki i festyny, wychodzimy poza nasze mury i włączamy się w imprezy o zasięgu miejskim, czekamy na Was również w naszym świetnym Ogrodzie S(ł)ów. Możecie być pewni, że zawsze tam, gdzie jesteśmy, jest mnóstwo dobrej zabawy i literatury.


Jesteśmy już nawet rozpoznawalni "na mieście", a to również dzięki naszym koszulkom z hasłem przewodnim Biblioteki "Czytaj dla odmiany" - nasze koszulki bardzo się Wam podobają, wiemy o tym, bo bardzo często nam o tym mówicie :) (Pozdrawiam Panią, która podczas ubiegłorocznych Targów Książki zaczepiła mnie i Szymona i powiedziała, że tak pięknie wyglądamy w naszych koszulkach, że musi nas oboje sfotografować :) )

 

Ufff, dużo tego! A to nie koniec i na tym nie poprzestajemy. Mamy mnóstwo nowych świetnych pomysłów na kolejne tygodnie, miesiące i lata. I tak sobie myślę, że chyba dobrze mi się wydawało, że gdy spisuję miesięczny harmonogram wydarzeń, to ma on za każdym razem coraz więcej stron... Choć Arial, dziesiątka - niezmiennie ;)

Ps. Mamy nowe, szybsze i lepsze, komputery do Waszej dyspozycji, ale o tym na pewno już od dawna wiecie :)

 

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.

Sponsorzy w 2018