Czytanie na dywanie
Czytaj dla odmiany
Nie-zwykli
Wielokulturowy Śląsk
Czytelnicy - podróżnicy
Newsletter
Laboratorium Sztuki - zajęcia literacko - artystyczne
Biblioteczny Klub Seniora
Klub Gier Planszowych

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

opacotwarcie strony ibuk w nowym okniebip logo

otwarcie strony urzędu miasta w nowym oknieskup

Moje wyzwanie czytelnicze

Rozmiar:

ukochany z piekla rodem

Pod koniec zeszłego roku stworzyliśmy dla czytelników Wyzwanie Czytelnicze – listę 52 literackich wytycznych, do zrealizowania w 2018 roku. Niezłą miałam frajdę w wymyślaniu wyzwań, choć nie wszystkie moje propozycje znalazły się na liście (ach, to ograniczenie do 52 pozycji…). Najwięcej przyjemności sprawiło mi włączenie punktu Książka, której opis cię nie zachęcił – brzmi trochę sadystycznie, bo kto chciałby czytać coś, co kompletnie go nie zainteresowało? Jednak kto sporo czyta, ten na pewno wie, że nieraz zupełnym przypadkiem trafić można na prawdziwe literackie perły. Przyznam, że trochę chciałam czytelników zdenerwować, utrudnić realizację wyzwania, ale jednocześnie zachęcić do zmiany podejścia – czytania tylko tego, co od samego początku wydaje się ciekawe.
Ja Wyzwanie realizuję od 1 stycznia. Kilka punktów mam już za sobą, także i ten, o którym mowa wyżej. Znam swój gust i podejrzewałam, że zachwytów nie będzie, jednak dałam szansę i książce, i autorowi. Alek Rogoziński, „Ukochany z piekła rodem” – już sam tytuł i okładka sprawiły, że poczułam się jak na obcym podwórku. Nie lubię romansideł, nie lubię tandetnych okładek z Shutterstock, nie lubię „szalonych przygód” zakochanych bez pamięci bohaterek w średnim wieku, które nie mogą pogodzić się z tym, że nie są już dwudziestolatkami… Lubię jednak wyzwania, więc sięgnęłam po tę książkę, określaną mianem komedii kryminalnej.


Moje spostrzeżenia? Nie zostanę fanką autora. Tym razem miłego zaskoczenia nie było; książka okazała się właśnie tym, czym sądziłam że będzie - prostym, niewymagającym czytadełkiem. Banalna historyjka, banalni bohaterowie, humor nie najwyższych lotów, przekombinowane dialogi (chciałam przytoczyć przykład, ale jest tego tak dużo, że nie potrafiłam wybrać choć jednego). Owszem, książka ta na pewno spodoba się niejednemu czytelnikowi, bo jest to lektura nieskomplikowana, taka na leniwe popołudnie. Ale nie jest to jedna z tych powieści, po przeczytaniu których trzeba chwilę posiedzieć w ciszy, pomyśleć. Nie wraca się do niej myślami.
Niewątpliwym plusem jest jednak to, że „Ukochanego…” czyta się szybko. Nie ma się więc poczucia bardzo zmarnowanego czasu, bo niewiele się go przeznaczyło na lekturę ?
Moja przygoda z książką, której opis mnie nie zachęcił, nie zakończyła się sukcesem. Odhaczam ten punkt na liście Wyzwania i lecę dalej. Tym razem Książka otrzymana w prezencie – biorę na warsztat „Autobiografię” Agaty Christie i już wiem, że będę zadowolona ?

Książkę znajdziecie w naszej bibliotece (tutaj)

Metryczka książki


Tytuł: Ukochany z piekła rodem
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Melanż
Rok wydania: 2015
Gatunek: thriller/sensacja/kryminał

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.

Sponsorzy w 2018