zlote nietoperze

"(...) zaproponował, że jak chce, to może z nim jechać, bo właśnie zdechł mu stary pies i nie ma kto pilnować domu, kiedy on jeździ z towarem." [s. 29]

Tak oto Matylda, młoda kobieta, której życie toczyło się w sposób nieplanowany i z lekka bezcelowy trafiła na Wzgórze. Wcześniej mieszkała z ciotką, a potem przy sklepie, w którym pracowała. Przyjmując propozycję Mateusza trafiła w miejsce, które swoją ciężką pracą zmieniła w dokładnie takie, w jakim chciała żyć. Oczywiście w granicach finansowych i emocjonalnych na jakie dostawała zgodę Mateusza.

 

Gdy zabrakło właściciela Wzgórz, w domu Matyldy pojawiła się kobieta, która była jego żoną. Kolorowa, głośna, chaotyczna, nosząca w sobie traumy z dzieciństwa i stanowiąca zupełne przeciwieństwo spokojnej i niezachłannej gospodyni, wpadła do Kamienia, dokonała w nim zmian, odmieniła codzienność Matyldy i narzuciła swoją obecność.

Debiut Grażyny Jeromin-Gałuszki to opowieść o różnicach i podobieństwach, o tym, co w nas tkwi i jakie mamy pokłady sił i niemocy. O tym, co potrafimy zrobić, gdy trzeba i gdy chcemy, a także o tym, czego nie dostrzec. To zadziwiająca opowieść o kobiecej naturze i naturze świata.

Metryczka książki


Tytuł: Złote nietoperze
Autor: Grażyna Jeromin-Gałuszka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2007
Gatunek: literatura piękna

Notka o autorze

Monika Badowska

monika badowskaAutorka istniejącego od 2006 roku bloga prowincjonalnanauczycielka.pl, z którego dowiedzieć się można o czytaniu, książkach, pisaniu, o tym, co warto i z kim poczytać oraz o zwierzakach, bez których dom staje się nudny.
Pasję związaną z czytaniem i poznawaniem literatury połączyła z życiem zawodowym.
Czyta dużo i eklektycznie. To czy książka jest papierowa, czytana przez lektora, czy stanowi – jak pisał Stanisław Lem – kryształki z utrwaloną treścią, nie wpływa na przyjemność jaką odczuwa podczas obcowania ze słowem.
Różnorodnie aktywna sportowo. Prowadzi dom tymczasowy dla malamutów i kociąt. Ceni życie w każdym z jego przejawów; jest weganką.