11 wrzesnia dzien

Wstrząsająca – na tym mogłabym zakończyć swoją opinię. Spróbuję jednak napisać coś więcej w hołdzie tytanicznej pracy, jaką wykonał Mitchell Zukoff, który zaczął już następnego dnia dokumentować losy osób dotkniętych przez zamachy terrorystyczne z 11 września – i nie przestawał przez kilkanaście lat. W wyniku tego dostaliśmy solidną książkę, która dosłownie minuta po minucie opisuje wydarzenia tej feralnej doby. To kompleksowe dzieło poświęcone 11 września: autor oddaje głos ofiarom i ratownikom, przypadkowym obserwatorom i członkom rodzin oraz bliskim tych, którzy byli wtedy w wieżach, w porwanych samolotach lub w okolicy zamachu. Swoje miejsce na kartach książki znajdą zarówno jedenastoletni Bernard - który po raz pierwszy leciał samolotem, czy dwuletnia Christine - która zostawiła w łóżku ukochaną przytulankę, żeby nic jej się nie stało podczas podróży, jak i szefowie biur, stewardessy obsługujące pechowe loty czy strażacy. Zdaje się, że wszyscy są tak samo ważni dla Zukoffa i każdego przedwcześnie, i tragicznie zakończonego życia żałuje tak samo. Jak zresztą zmierzyć niesprawiedliwość i bez wahania powiedzieć, kto był bardziej poszkodowany: młoda kobieta, która leciała do rodziców, by oznajmić im, że jest w ciąży, para, która wybierała się na miesiąc miodowy czy starszy pan, który nigdy już nie zobaczy swojej nowonarodzonej wnuczki?

„11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat” to wstrząsające świadectwo okrucieństwa porywaczy, bezradności i zagubienia amerykańskich służb oraz cierpienia niewinnych ludzi, którzy zginęli tego dnia. Łzy dosłownie stawały mi w oczach, gdy czytałam zarejestrowane rozmowy uwięzionych w płonących wieżach osób, którym udało dodzwonić się do służb medycznych, te nie mogły jednak im pomóc. Podtrzymywanie ich na duchu mimo wszystko i rozmowa do samego końca były jedynym, co mogły zrobić osoby po drugiej stronie słuchawki.

Gdy doszło do ataków na World Trade Center, miałam 13 lat i niewiele pamiętałam poza powtarzanymi w naszych ‘Wiadomościach’ czy ‘Faktach’ komunikatami, że w dwie wieże wbiły się samoloty porwane przez arabskich terrorystów. Pewnie czułam strach, ale niewiele emocji zostało we mnie z tamtego dnia. Stąd ta lektura: chciałam oddać w ten sposób cześć pamięci wszystkim osobom, które ten dzień dotknął. I tych, które cudem przeżyły, i tych, które zginęły.

Metryczka książki


Tytuł: 11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat
Autor: Mitchell Zuckoff
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Rok wydania: 2021
Gatunek: reportaż

Notka o autorze

Karolina Sosnowska

Karolina Sosnowska

Otoczona książkami w domu i w pracy – wiecznie zaczytana. Czytać lubiła od dziecka – i tak już jej zostało. Z wykształcenia literaturoznawczyni, z pasji bibliotekarka, która najbardziej w swej pracy lubi kontakt z czytelnikiem: doradzanie lektur, dzielenie się wrażeniami o przeczytanych tytułach. Od 2013 roku prowadzi bloga z recenzjami książek pod nazwą Tanayah Czyta. Lubi różnorodność (tak w książkach, jak i w życiu), łatwiej więc powiedzieć, po jakie gatunki nie sięga, niż jakie chętnie czyta, ale do jej ulubionych należą z pewnością kryminały i thrillery oraz literatura piękna. W domu ma drugą bibliotekę, a niektórzy znajomi bezskutecznie próbują wyrobić sobie do niej biblioteczną kartę ;)