biblioteka o polnocy

Różne scenariusze wymyślił człowiek na to, co może się z nim stać po śmierci. Niebo, piekło, reinkarnacja, nicość… Na wyobraźnię miłośnika książek z pewnością podziała wizja Matta Haiga z książki „Biblioteka o północy”. Otóż gdy Nora Seed, która cierpi na długotrwałą depresję, postanawia się w końcu rozstać z tym światem, ze zdziwieniem stwierdza, że trafia do jedynej w swoim rodzaju „poczekalni” ‒ miejsca między światami, tytułowej Biblioteki o Północy. Czas się tu zatrzymał między niezliczonymi półkami pełnymi grubszych i cieńszych wolumenów. To dla kobiety kolejna szansa od losu, mimo że wcale jej nie oczekiwała…

Każda z książek opowiada historię inaczej przeżytego życia, zależnie od odmiennego wyboru, jakiego w którymś momencie mogła dokonać. Nora otrzymuje możliwość zamiany życia, z którego jest niezadowolona, na inne – może wybrać inny zawód czy kraj zamieszkania, cofnąć decyzję o rozstaniu z kimś, zrealizować marzenie o zostaniu glacjolożką. Każde życie to nowa przygoda, w trakcie której kobieta musi zdecydować, co tak naprawdę składa się na cudowne, satysfakcjonujące życie. I musi znaleźć w sobie odpowiedź na najważniejsze pytanie: co sprawia, że warto żyć?

 

„ ‒ Między życiem a śmiercią znajduje się biblioteka ‒ tłumaczyła. ‒ A w tej bibliotece półki ciągną się w nieskończoność. Każda książka daje ci szansę na wypróbowanie życia innego, niż prowadziłaś. Możesz w ten sposób sprawdzić, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś dokonała innych wyborów… Czy zrobiłabyś coś inaczej, gdybyś mogła cofnąć decyzje, których teraz żałujesz? ‒ spytała w końcu.”

Nie jest to, umówmy się, książka, która zmieni wasze życie. Nie zaskoczy was wyrafinowanym przesłaniem, bo jest ono z gatunku tych prostych, ale jednak umykających nam na co dzień. Może w tym jednak tkwi jej siła. Dzięki „Bibliotece o Północy” możemy od nowa zacząć doceniać swoje życie i pogodzić się, że spotykają nas zarówno sukcesy, jak i porażki. W końcu to normalne! Warto pamiętać, że idealne życie istnieje tylko na Instagramie, ale ono nie jest przecież prawdziwe. Do tego nie mogę jako bibliotekarka nie docenić konceptu, że między życiem a śmiercią jest wielka biblioteka z wszechwiedzącą bibliotekarką. To po prostu wyborne! Na koniec dodam jeszcze, że Matt Haig ma niezwykłą lekkość pióra, dzięki czemu jego powieści czyta się z ogromną przyjemnością. Jeśli szukacie lekkiej, ale niegłupiej lektury, to „Biblioteka o Północy” będzie strzałem w dziesiątkę.

Recenzja ukazała się na blogu https://tanayahczyta.wordpress.com/


Metryczka książki


Tytuł: Biblioteka o Północy
Autor: Matt Haig
Wydawnictwo: Zysk
Rok wydania: 2021
Gatunek: fantasy/science-fiction

Notka o autorze

Karolina Sosnowska

Karolina Sosnowska

Otoczona książkami w domu i w pracy – wiecznie zaczytana. Czytać lubiła od dziecka – i tak już jej zostało. Z wykształcenia literaturoznawczyni, z pasji bibliotekarka, która najbardziej w swej pracy lubi kontakt z czytelnikiem: doradzanie lektur, dzielenie się wrażeniami o przeczytanych tytułach. Od 2013 roku prowadzi bloga z recenzjami książek pod nazwą Tanayah Czyta. Lubi różnorodność (tak w książkach, jak i w życiu), łatwiej więc powiedzieć, po jakie gatunki nie sięga, niż jakie chętnie czyta, ale do jej ulubionych należą z pewnością kryminały i thrillery oraz literatura piękna. W domu ma drugą bibliotekę, a niektórzy znajomi bezskutecznie próbują wyrobić sobie do niej biblioteczną kartę ;)