Ułatwienia dostępu

  • Skalowanie treści 100%
  • Czcionka 100%
  • Wysokość linii 100%
  • Odstęp liter 100%

integrootwarcie strony legimi w nowym okniebip logootwarcie strony ibuk w nowym oknieotwarcie strony urzędu miasta w nowym oknie

Wanda Hagedorn, Ola Szmida 'Twarz, brzuch, głowa'

twarz brzuch glowa

Mam problem z tą książką. Po przeczytaniu „Totalnie nie nostalgii”, poprzedniej powieści graficznej ze scenariuszem Wandy Hagedorn i rysunkami Jacka Frąsia bardzo czekałam na kolejną pozycję tej autorki i trochę się rozczarowałam. Czegoś mi w tej opowieści brakuje, coś mnie w niej uwiera, choć trudno mi dokładnie zdefiniować, co to jest.

Memuar podzielony jest na trzy części – „Twarz”, której głównym tematem jest lęk przed starością, a właściwie o lęku przed byciem postrzeganą jako stara kobieta, „Brzuch” – o wychowywaniu dziewczynek w kulcie szczupłości i „ślicznowiotkości” i jego skutkach w życiu dorosłych kobiet, wreszcie „Głowa” – w którym najważniejszy jest wpływ, jaki polityka i kultura zdominowane przez patriarchat wywierają na kobiety. W „Głowie” dużo jest też odniesień do aktualnych wydarzeń, jak strajk klimatyczny, pożary w Australii, wielka feministyczna konferencja dla kobiet z całego świata.

 

W każdej z części dużo jest odesłań do literatury, cytatów, wypowiedzi znanych feministek i polityków, które mogą być inspiracją do dalszych lektur, ale z drugiej strony przez ich ilość trudno poczuć emocje głównej bohaterki. No i tu chyba jest problem – trudno mi się zaangażować emocjonalnie w troski i przemyślenia głównej bohaterki, mimo podobnego wieku i doświadczeń. Denerwuje mnie w Wandzie rozdźwięk między jej poglądami i działalnością, jaką prowadzi, biorąc udział w feministycznych projektach skierowanych do kobiet w różnych częściach świata, a tym jak się zachowuje w stosunku do bliskich sobie kobiet.

Rozpisałam się o warstwie tekstowej, a to przecież memuar graficzny J  Na początku trudno mi się było przyzwyczaić do kreski Oli Szmidy, ale w miarę czytania zaczęłam ją doceniać, bardzo podoba mi się wykorzystanie koloru, sposób na wyróżnienie cytatów i odniesień, których książka jest pełna.

Zostaną ze mną po lekturze termin „ukobiecanie – na określenie wieloletniego i wieloetapowego procederu instruowania dziewczynek, jak być dziewczynkami według przepisu patriarchalnego” oraz gniew i złość na mansplaining czyli „wyjaśnianie czegoś kobiecie przez mężczyznę bez względu na to, że ona wie więcej o temacie niż wyjaśniacz”.

Naszła mnie też refleksja, że chętnie przeczytałabym taką opowieść z mężczyzną w roli głównej, bo tak jak dziewczynki się „ukobieca”, tak i chłopców „umężczyźnia”.

Metryczka książki|closed


Tytuł: Twarz, brzuch, głowa
Autor: Wanda Hagedorn, Ola Szmida
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania: 2021
Gatunek: komiks

© 2024 Miejska Biblioteka Publiczna w Katowicach. Wykonanie Szymon Szostok