lotta

"Lotta" Zofii Staneckiej kupiła mnie w całości. Podczas lektury, a to się śmiałam, a to wzruszałam, ale to kiwałam sobie w myślach do samej siebie głową szepcząc - "tak właśnie jest, gdy człowiek ma psa, a pies - człowieka".

Bohaterką książki jest psica, narratorką dziewczynka, do której domu przybywa Princepiessa. Na punkcie nowej domowniczki najbardziej szaleje mama, ale i dzieciaki z każdym dniem nawiązują z nią coraz mocniejszą więź. Codzienność z Piesulinką, trudna, acz uwieńczona sukcesem nauka realizowania potrzeb fizjologicznych na spacerze, klasyfikowanie potraw na te do jedzenia dla piesków i na te nie do jedzenia (co zdaniem Lotty jest oburzające), psie zabawy i psie oraz ludzkie smutki, tworzą przeuroczą i bardzo realistyczną opowieść o życiu w towarzystwie psa. Niech tym, co najlepiej pokaże Wam charakter tej książki będzie cytat: "Kiedy jest nam źle, wystarczy, że przytulimy się do Lotty i powąchamy jej stópki albo ucho, a życie od razu nabiera sensu" [s.118]

 

"Lotta" to książka napisana przez Zofię Stanecką sercem i sercem zilustrowana przez Mariannę Sztymę. Gorąco zachęcam do lektury!

Metryczka książki


Tytuł: Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado
Autor: Zofia Stanecka
Wydawnictwo: Wyd. Kropka
Rok wydania: 2021
Gatunek: literatura dziecięca

Notka o autorze

Monika Badowska

monika badowskaAutorka istniejącego od 2006 roku bloga prowincjonalnanauczycielka.pl, z którego dowiedzieć się można o czytaniu, książkach, pisaniu, o tym, co warto i z kim poczytać oraz o zwierzakach, bez których dom staje się nudny.
Pasję związaną z czytaniem i poznawaniem literatury połączyła z życiem zawodowym.
Czyta dużo i eklektycznie. To czy książka jest papierowa, czytana przez lektora, czy stanowi – jak pisał Stanisław Lem – kryształki z utrwaloną treścią, nie wpływa na przyjemność jaką odczuwa podczas obcowania ze słowem.
Różnorodnie aktywna sportowo. Prowadzi dom tymczasowy dla malamutów i kociąt. Ceni życie w każdym z jego przejawów; jest weganką.