z zycia biblioteki okragly 2

 

Dwanaście sugestii dla wytrawnych Czytelników. Nieustanie kusimy do czytania i podejmowania wyzwania. W każdej chwili możecie sięgnąć do wyzwania czytelniczego, a na bibliotecznym fanpage’u w postach z challangem dzielcie się swoimi opiniami o książkach, które czytacie.

 


wyzwanie 06

Czerwiec: zajrzyj na bibliotecznego bloga i przeczytaj jedną z polecanych tam książek.

 

#1 Przeczytane z bloga - Monika

wyzwanie 06 monika

Sarah Crossan pisze w sposób nieoczywisty, rozpościerając przed czytelnikami wachlarz tematów z obszaru "istnieją, ale rzadko o nich myślimy". A już z pewnością nie myślimy tak dogłębnie jak do tego zachęca autorka.
Tippi i Grace otrzymały imiona na cześć aktorek grających w filmach Alfreda Hitchcocka - ich rodzice kochali jego twórczość. Kochali i kochają też swoje córki - tę tańczącą balet o domowym imieniu Dragon, i te zrośnięte ciałami - Tippi i Grace. Historię rodziny bliźniaczek syjamskich poznajemy z opowieści Grace. Bo choć siostry są wciąż razem, to tylko jedna z nich decyduje się na odsłonięcie swoich uczuć i myśli. Tippi znamy tylko z filtra słów jej siostry.
Jak to jest pójść pierwszy raz w życiu do szkoły, gdy się ma 16 lat i wspólne z siostrą ciało? Jak to jest się zakochać ze świadomością, że ta druga jest cały czas obok? Jak być normalną, gdy wszyscy szufladkują cię jako dziwadło?
Sarah Crossan portretuje słowami dorastającej dziewczyny rodzinę, która boryka się z problemem nie tylko funkcjonowania dzieci. Pokazuje kruchą równowagę istniejącą pomiędzy jej członkami i to, jak każde ze zdarzeń ich spotykające może ową równowagę zniszczyć.
Nietypowa formuła zapisu książki wzmaga ciekawość i czyni tę historię jeszcze bardziej niesamowitą. Słowo "polecam" nie oddaje siły tego, jak bardzo chcę Was zachęcić do lektury "Tippi i ja".

Sarah Crossan 'Tippi i ja'

 

#2 Przeczytane z bloga - Magda

wyzwanie 06 magda

Czerwcowe wyzwanie, to czas na nadrobienie książek, które planowałam przeczytać a ciągle brakowało mi na nie czasu. Stąd też pomysł na nietypowy challenge, bo zanim sięgniecie po książkę, to najpierw należy zrobić mały research na bibliotecznym blogu. Typów było parę, ale ostatecznie padło na książki Kimberly Brubaker Bradley, które swego czasu polecała koleżanka Bibliotekarka. Dziękuję!

‘Wojna, która ocaliła mi życie’ i ‘Wojna, którą w końcu wygrałam’ – to dwie i jedyne, jak dotąd, wydane w Polsce książki amerykańskiej pisarki. Są to książki dedykowane dla młodego grona odbiorców (mniej więcej dziewięciolatków), o których (tak mi się wydaje) ciągle za mało się mówi. A powinno. Dlaczego? Chociażby z powodu tła historycznego – II wojna światowa, która tutaj jest przedstawiona oczami jedenastoletniej Ady mieszkającej w Londynie. Nie jest to absolutnie rozprawka o czasie wojny a genialnie osadzona i opowiedziana opowieść dziewczyny, która ma całe mnóstwo swoich wewnętrznych problemów a musi pamiętać o tym, że wokół trwa wojna. Jak być nastolatką, siostrą i przyjaciółką w tak trudnym czasie? Potwierdzić mogę, że nie żałuję wyboru. Na koniec dodam, że na stronie Wydawnictwa Entliczek można znaleźć dodatkowe materiały pomocne w odkrywaniu świata Ady.

Kimberly Brubaker Bradley 'Wojna, która ocaliła mi życie'
Kimberly Brubaker Bradley 'Wojna, którą w końcu wygrałam'

 

#3 Przeczytane z bloga - Ania

wyzwanie 06 ania2

Recenzja Antoniny spowodowała, że zaintrygowała mnie książka Dolores Redondo „Dam ci to wszystko”. Zabrałam ją ze sobą na weekendowy wyjazd i…wsiąknęłam. Ta opowieść ma tyle wątków, że nazwanie jej kryminałem – nawet mistrzowskim – jest chyba trochę krzywdzące, nie umiem o niej opowiedzieć bez obawy, że nie oddam jej bogactwa. Mnie szczególnie urzekł wątek rodzenia się przyjaźni między trzema zupełnie różnymi mężczyznami – pisarzem, emerytowanym gwardzistą i księdzem oraz rozważania Manuela – pisarza, o roli pisania i literatury. Zostaję też z pytaniem, czy naprawdę znamy tych, których kochamy, czy tylko tak nam się wydaje?

Polecam, przeczytajcie koniecznie!

Dolores Redondo 'Dam ci to wszystko'

 

#4 Przeczytane z bloga – Sławek

wyzwanie 06 slawek2

Spośród wielu polecanych książek, jakie pojawiły się dotychczas na naszym bibliotecznym blogu, na czerwcowe wyzwanie wybrałem „Stramera” Mikołaja Łozińskiego. Autor był gościem w Filii nr 14 MBP we wrześniu ubiegłego roku.

W swojej najnowszej książce, autor zabiera nas w historyczną podróż do Tarnowa, miasta swoich przodków. Odkrywa przed nami skomplikowane losy rodziny Stramerów, naznaczone wojną i Holocaustem. „Stramer”, to niezwykle poruszająca i piękna opowieść o świecie, którego już nie ma. Łozińskiemu udało się znakomicie odtworzyć spory fragment osobistej historii, która prawdziwie porusza i zostaje w naszej pamięci.

Gorąco zachęcam lektury książki oraz do odwiedzenia Tarnowa, gdzie jeszcze można poczuć klimat dawnej Galicji.

Mikołaj Łoziński 'Stramer'