z zycia biblioteki okragly 2

 

Dwanaście sugestii dla wytrawnych Czytelników. Skusicie się?
Czytajcie i tagujcie #CzytajDlaOdmiany a w grudniu, gdy już ukończycie wyzwanie nagrodzimy najaktywniejszych Czytelników.

W każdej chwili możecie sięgnąć do wyzwania czytelniczego, a na bibliotecznym fanpage’u w postach z czeleńdżem dzielcie się swoimi opiniami o książkach, które czytacie.


Po co sięgnąć w lutym?


wyzwanie 02

Luty: przeczytaj trzy książki ze śniegiem w tytule, nie ograniczaj siędo prostych wyborów. 

 

 

 

#1 Śnieżna propozycja od Ani:

wyzwanie 02 anna

Lubię książki Katarzyny Ryrych, podobały mi się chyba wszystkie – i te dla dzieci, i te dla młodzieży, i te dla dorosłych.
W ostatnich latach ukazało się ich całkiem sporo, ale dopiero dzięki naszemu wyzwaniu natrafiłam na „Maki na śniegu” – powieść dla młodych czytelników o Orlętach Lwowskich, nagrodzoną w konkursie #WOLNOŚĆ_czytaj_dalej, ogłoszonym przez Narodowe Centrum Kultury i Fundację PGZ z okazji 100lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
Lektura jeszcze przede mną, bardzo jestem ciekawa, jak Katarzyna Ryrych podeszła do tego tematu.

 

#2 Śnieżna propozycja od Antoniny:

wyzwanie 02 antonina

Książka ze śniegiem w tytule; skojarzenie bez namysłu? „Pierwszy śnieg” i „Krew na śniegu” Jo Nesbø. Ale te książki doskonale już znam, więc realizując wyzwanie czytelnicze na luty, sięgnę po coś innego. Może będzie to „Dziecko w śniegu” Włodka Goldkorna? Albo baśń H. Ch. Andersena „Królowa Śniegu”? Nie znam żadnej powieści Ninni Schulman, więc „Dziewczynę ze śniegiem we włosach” już zapisałam na mojej liście. Tak się szczęśliwie złożyło, że jest to tom pierwszy cyklu – kto wie, może mi się spodoba? Na deser zostawiam  tomik poezji Julia Llamazaresa „Memoria de la nieve”, bo „nieve” to po hiszpańsku „śnieg” ;)

A dlaczego do zdjęcia pozuję z „Ciszą białego miasta” Evy Garcii Saenz de Urturi? Bo to bardzo dobra powieść, a w czasie sesji i Katowice były ciche, białe…

 

#3 Śnieżna propozycja od Sławka:

wyzwanie 02 slawek

Do lutowego wyzwania nieprzypadkowo wybrałem książkę „Dziecko w śniegu” Włodzimierza Goldkorna. Autor powraca w niej do Katowic, miasta, gdzie się urodził, spędził dzieciństwo i młodość. Przywołuje w swojej pamięci kolegów, przyjaciół rodziny i miejsca szczególnie mu bliskie: Błądzę. Gubię się w Katowicach, chociaż przecież w tym mieście się urodziłem i tu spędziłem dzieciństwo. Nie rozpoznaję rynku. Zapamiętałem go jako mały i prostokątny. Tymczasem jest wielki i okrągły. Mam w pamięci niskie domy, szare i czarne od sadzy; teraz otaczają mnie budynki białe i wysokie. Tory tramwajowe biegną środkiem, na osi północ–południe, a nie na linii wschód–zachód. Jest środek nocy, przemierzam przestrzeń rynku; wydawało mi się, że znam ją dobrze – mimo że nie widziałem jej od ponad pięćdziesięciu lat – a teraz mnie przeraża. Tak rozpoczyna się sentymentalna podróż do miasta, które autor książki opuścił pół wieku wcześniej. Na skutek wydarzeń marcowych 1968, wyemigrował z rodziną do Izraela. Obecnie mieszka we Włoszech. Jest pisarzem i cenionym dziennikarzem, wieloletnim redaktorem działu kultura tygodnika L'Espresso.

 

#4 Śnieżna propozycja od Moniki:

wyzwanie 02 monika

Książki Jo Nesbø czytam uszami. Mariusz Bonaszewski, Krzysztof Gosztyła i Tadeusz Falana sprawili, że kompletnie nie mam ochoty brać do ręki wydrukowanego egzemplarza i czytać sobie sama. Bo oni czytają Nesbø tak jakby czytali tylko mnie, nikomu na świecie innemu i stwarzają w ten sposób wrażenie, jakby Jo Nesbø opowiadał historię swoich bohaterów również tylko mnie. Niesamowite uczucie - spróbujcie!

Olav zakochany w żonie swojego szefa dostaje od niego zlecenie, by ją zabić. Zawiązanie akcji mocne, prawda? Posłuchajcie jak opowiada o tym Krzysztof Gosztyła interpretując na naprawdę wysokim poziomie to, co napisał Jo Nesbø.

 

#5 Śnieżna propozycja od Magdy:

wyzwanie 02 magda

Kojarzycie ‘Historię pszczół’?
W Polsce nazwisko Mai Lunde kojarzone jest głównie z cyklem o tytule ‘Kwartet klimatyczny’.
Dlatego śnieżne wyzwanie to idealna wręcz okazja do tego, by przyjrzeć się bardziej tej Autorce.
Mało kto wie, że to właśnie od książek dla dzieci a nie dla dorosłych, ta norweska pisarka, rozpoczęła swoją karierę.
Dlatego w lutym zabieram się za przeczytanie ‘Śnieżnej siostry’.
Ciekawe co Wy wybierzecie :)