recenzja okragly 2

Z okazji czy bez okazji? Wiemy jedno, że dobrze wybrana książka to naprawdę dużo.
Dlatego tym razem nie będzie to wpis o książkach, które możecie wypożyczyć z Biblioteki (choć większość z nich tam znajdziecie), ale o tych które naszym zdaniem są idealne na prezent :)


 

2020 mikolajki antonina
Antonina

Setki, tysiące książek wartych przeczytania... Trudno wybrać spośród nich jedną czy dwie, które można ofiarować w prezencie. Ale od czego są bibliotekarze? Przychodzimy z literacką pomocą przedświąteczną; może któraś z naszych propozycji Was zainspiruje :)

Co polecam ja?
Fanom non-fiction książki z Wydawnictwa Czarne – „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość” Katarzyny Surmiak-Domańskiej oraz „Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym” Macieja Czarneckiego. To rewelacyjnie napisane, rzetelne reportaże poszerzające horyzonty.

Dla złaknionych zawiłych historii miłosnych dobrym prezentem może być książka Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej „Niewierność. Uwikłani w historię”. To oparta na faktach opowieść o tym, że życie nie jest czarno-białe, i nie zawsze to, co się wydaje, jest takim naprawdę…

Dobrze napisany kryminał to doskonały prezent dla miłośnika gatunku. A dobrze napisana kryminalna trylogia, to jest dopiero coś! Pozwólcie Evie Garcii Sáenz de Urturi zabrać się w podróż do hiszpańskiej Vitorii, współczesnej i sprzed wieków. „Cisza białego miasta”, „Rytuały wody” i „Władcy czasu” to tytuły warte poznania.

Książka to fantastyczny podarunek, na pewno zgodzicie się ze mną. Obdarowujcie się nimi, wpisujcie dedykacje od serca i pamiętajcie, że prezent kupiony samemu sobie, to nadal prezent… ;)

2020 mikolajki magda
Magda
 

Szukając książek dla siebie albo na prezent stawiam na ilustracje :)
To niejednokrotnie element, który decyduje o tym, że ten właśnie egzemplarz książki zamieszka w mojej domowej biblioteczce. Dlatego mikołajowo i przedświątecznie dziele się paroma tytułami, które być może wspomogą Wasze książkowe wybory.

Dla najmłodszych klasyka w nowym wydaniu „Pan Tom buduje Tom” Stefana Themersona z rysunkami jego żony – Franciszki. To prosta opowieść oparta na powtórzeniach, dzięki którym nie znając tekstu można się włączyć do wspólnej zabawy ze słowem. Polecam też Pana Toma w wersji teatralnej w wykonaniu aktorów Śląskiego Teatru Lalki i Aktora Ateneum.

Pozostając przy klasyce na mojej świątecznej liście znajdziecie „Dzikie łabędzie” Hansa Christiana Andersena, ale te z ilustracjami Joanny Concejo. Dzięki tym dodatkom baśń staje się delikatniejsza, jeszcze bardziej metafizyczna i tym samym, nie zawsze, musi trafić tylko do dziecka.

Pora na coś dla niedorosłych, będzie to: „Frida Kahlo. Biografia” Marii Hesse - propozycja dla młodych, którzy interesują się sztuką i nie jest im ona obojętna. Książka oczywiście jest przeglądem malarstwa Fridy, jej twórczość, jak i całego życia, które pojawia się tutaj jako opowieść realna z elementami nierzeczywistymi.

Na koniec tajemniczy „Przybysz” Shauna Tana – australijskiego ilustratora, która to opowieść jest zapisana tylko za pomocą obrazu. Przybysz to historia graficzna o tym, co dzieje się gdy musisz opuścić swój dom, ale i o nadziei i niezwykłości, jaką niesie z sobą odkrywanie. 


Ho! Ho! Ho! Namawiam Was do obdarowywania się książkami z ilustracjami :)

2020 mikolajki monika
Monika

„Wykorzystuję, nie marnuję" Sylwii Majcher to 52 sposoby na to, by zmniejszyć ślad węglowy i śmieciowy, jakie zostawimy po sobie na Ziemi. Ciekawa forma - wyzwania - jakie stawia przed nami autorka, budzi chęć rywalizacji, którą wykorzystać można w rodzinnych manewrach dbania o czystość. A jeśli nie chcecie rywalizować z nikim - przystąpcie dla wyzwania dla samych siebie. I kolejnych pokoleń :-)

„Rok pełen inspiracji" Reginy Brett to zaproszenie do prowadzenia pamiętnika. Do tego, by każdego dnia zapisać choć jedno zdanie - na przykład to za co jesteśmy wdzięczni. Regina Brett stawia przed nami pytania, dzięki którym mamy szansę wsłuchać się w siebie i zatrzymać na chwilę w szaleńczym pędzie codzienności. Jeśli nie znacie autorki, sięgnijcie po jej książki i przekonajcie się, czy współgrają z Waszymi sercami.

Książki Marcina Szczygielskiego o Mai i ciabci są ekscytujące, nieoczekiwane, zaskakujące i wiodą czytelników drogami, które opuszcza się nader trudno i zawsze z wielkim żalem. Warto zatem zadbać, by obdarowany młody człowiek (książki są dla grupy wiekowej 6+) mógł zapoznać się z kompletem opowieści. Wyjęte spod choinki zapewnią zajęcie co najmniej do Nowego Roku. Albo do 6 stycznia? ;-)

 

2020 mikolajki ania
Ania

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem ostatnio zmęczona potrzebą bycia na bieżąco i zalewem kolejnych nowych książek, dlatego na prezenty wybieram książki wydane już parę lat temu, ale wciąż dostępne na rynku.

Jedna w tym zestawie jest dla dorosłych  - to „Chrobot” Tomasza Michniewicza, szerzej został już opisany na blogu. To książka, do której na pewno warto i chce się wracać.

Dwie pozostałe to książki dla dzieci, choć myślę, że i dorośli mogą się nimi zachwycić. To książki - jakby to powiedzieć – nieoczywiste, trudne do zaklasyfikowania, mądre i piękne.

„Ćwir” Joke van Leeuwen to opowieść o ptakodziewczynce? czy też dziewczynkoptaku? imieniem Ptyś, znalezionej i wychowywanej przez zwykłych ludzi. Ptyś jednak bardzo potrzebuje wolności i rusza w świat.

„Pelikan. Opowieść z miasta” to historia przyjaźni chłopca i pelikana, który postanowił zostać człowiekiem i tak dobrze mu to wychodzi, że nikt z wyjątkiem Emila, nie zauważa, kim pan Hyyryläinen jest naprawdę.

Mam nadzieję, że udało mi się Was zaintrygować (i zainspirować). Przyjemnie jest dostawać prezenty, ale jeszcze przyjemniej obdarowywać innych, prawda?

Notka o autorach


Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.


Magdalena Balon

magdalena balon
Bibliotekarka, miłośniczka książki dla dzieci i obrazu zatrzymanego w kadrze obiektywu oraz zilustrowanego  we wszelakim formacie.
"Fotograf literacki”, poszukujący inspiracji w książkach i przestrzeni miejskiej.


Monika Badowska

monika badowskaAutorka istniejącego od 2006 roku bloga prowincjonalnanauczycielka.pl, z którego dowiedzieć się można o czytaniu, książkach, pisaniu, o tym, co warto i z kim poczytać oraz o zwierzakach, bez których dom staje się nudny.
Pasję związaną z czytaniem i poznawaniem literatury połączyła z życiem zawodowym.
Czyta dużo i eklektycznie. To czy książka jest papierowa, czytana przez lektora, czy stanowi – jak pisał Stanisław Lem – kryształki z utrwaloną treścią, nie wpływa na przyjemność jaką odczuwa podczas obcowania ze słowem.
Różnorodnie aktywna sportowo. Prowadzi dom tymczasowy dla malamutów i kociąt. Ceni życie w każdym z jego przejawów; jest weganką.


Anna Kajzer

Anna Kajzer

Kiedyś księgarka, od prawie 20 lat bibliotekarka. Ostatnio najwięcej czyta reportaży i książek dla dzieci, ale to nie znaczy, że na tym poprzestaje.
Miłośniczka audiobooków i chodzenia :) Próbuje znaleźć równowagę między życiem rodzinnym, pracą zawodową i czasem dla siebie, a przy tym nie zwariować.
Lubi ludzi i święty spokój, co niekoniecznie się wyklucza :)