roza ktora wyrosla na betonie okladka

Tupac Amaru Shakur, znany również jako 2Pac to legendarny amerykański raper, przedstawiciel Zachodniego Wybrzeża. Myślę, że nie trzeba być fanem hip hopu, by kojarzyć tę postać. 2Pac dał się poznać światu jako artysta wszechstronny – nie tylko doskonały raper, ale również aktor i poeta.

The Rose That Grew From Concrete Róża, która wyrosła na betonie to tom wierszy napisanych przez 2Paca w latach 1989-1991, wydany po jego śmierci przez MTV Books, a w Polsce przez wydawnictwo Kagra.

Polskie wydanie, podobnie jak jego odpowiedniki z innych krajów, podzielone jest na dwie części – po lewej stronie wiersze w oryginale, z reprodukcjami odręcznego pisma 2Paca (nierzadko z przekreśleniami, poprawkami czy rysunkami, co dodaje tej książce osobistego charakteru), po prawej stronie – polskie tłumaczenie w wykonaniu Hanny Mielczarek. Bardzo się cieszę, że można przeczytać wszystkie utwory po angielsku, ponieważ to właśnie wtedy czuje się ich siłę i przekaz; polski przekład jest niestety kiepski.

roza ktora wyrosla na betonie wnetrze 1

Zdaję sobie sprawę, jak trudnym jest translacja z języka obcego, zwłaszcza w przypadku poezji – oddać sens słów autora, jednocześnie nie zatracając jego stylu. Nie wiem, czy spodobałyby mi się wiersze 2Paca, gdybym nie znała angielskiego. Być może niektóre, jak choćby „Zawsze i dzisiaj”, który to wiersz podoba mi się w obu wersjach; niestety polskie tłumaczenie zawodzi w większości przypadków. Przykład? Nie podoba mi się wyrażenie „Kiedy Twój bohater traci łaski” („When your hero falls from grace…”), ponieważ znacznie lepiej brzmi „popaść w niełaskę” czy „wypaść z łask”. W wierszu „Why must u be unfaithful” („Dlaczego musicie być niewierni”) „mortal men” – śmiertelnicy, po polsku są… ludziskami. Dramat! Z kolei niejaka April z wiersza „1 for April” („A to dla April”) poczułaby się zapewne nieswojo, gdyby mogła zrozumieć przekład z pięknego „My nonchalant cold heart finally has eyes only 4 April” na koszmarek „moje obojętne zimne serce ma w końcu tylko oczy dla April”… Całe tłumaczenie wiersza „Łzy nastoletniej matki” („Tears of A Teenage Mother”) wydaje się być pomyłką – sens utworu został wg mnie zatracony. Nie wiem dlaczego wyrażenie „run out of”, oznaczające że coś się skończyło, czegoś zabrakło, zostało użyte tutaj jako wyrośnięcie z czegoś. Dla mnie wiersz stał się przez to niezrozumiały (w polskiej wersji). Przykładów, jak powyższe, jest w tomiku znacznie więcej. Ale takim najjaskrawszym jest tłumaczenie czegoś, co jest nieprzetłumaczalne:

The unanswerable?
Question: When will there be peace on Earth?
Answer: When the Earth falls 2 pieces!!

Tłumaczka, z tej ciekawej, choć smutnej zabawy słowem, zrobiła coś, co wypaczyło sens:

Bez odpowiedzi?
Pytanie: Kiedy na Ziemi będzie pokój?
Odpowiedź: Kiedy Ziemia rozpadnie się!!

 

roza ktora wyrosla na betonie wnetrze 2Wszystkie powyższe wyrażenia przetłumaczone są prawidłowo (sic!), czytanym odrębnie nie można zarzucić błędów. Ale jako całość są bez sensu, tłumaczenie nie oddaje charakteru wypowiedzi, brzmi to głupio.

Niemniej, dzieła w oryginale warte są poznania. Najbardziej podobają mi się „The Tears in Cupid’s Eyes”, wspomniany wcześniej „Forever and Today” (również w przekładzie), „In The Event of My Demise”; fantastyczny jest też wiersz „The Sun and The Moon”.

Jeśli rozumiecie język angielski, polecam zapoznanie się z poetyckim obliczem niepokornego 2Paca. Zróbcie to dla samego autora; nie zaglądajcie na „polskie strony”, ponieważ bardzo rozczarowują i złoszczą niedokładnością czy wręcz przerysowaniem.

Metryczka książki


Tytuł: Róża, która wyrosła na betonie
Autor: Tupac Amaru Shakur
Wydawnictwo: Kagra
Rok wydania: 2000
Gatunek: poezja

Notka o autorze

Antonina Szymitowska

antonina szymitowskaSkandynawskie mroczne kryminały to Antoniny zdecydowany #1, ale chętnie sięga również po inne powieści kryminalne oraz literaturę iberoamerykańską, niekoniecznie przepełnioną grozą i zbrodnią.
Lubi czytać po angielsku i hiszpańsku.
Lubi też wschodnie sztuki walki, skandynawski black metal, castellano rioplatense, upalne lato, spaghetti…
Nie lubi, gdy jej imię zdrabnia się Tosia lub Antosia. Od 2004 roku nie je zwierząt, ale nikogo do wegetarianizmu nie namawia.
To właśnie spod jej klawiatury wychodzi zdecydowana większość tekstów, które czytacie na naszej stronie.