siedem minut po polnocy

Posiadam tą publikację na własność i chyba dlatego leżała na półce i czekała na dobry czas. Aż się doczekała.

Jest chwila po północy. Siedem minut. Conor budzi się. Czy to znowu przez koszmar, który nawiedza go prawie co noc...? Coś słyszał... Głos, który go woła. Głos, który nie należy do mamy. Głos, który słyszy w głowie. chłopiec odkrywa, że za oknem sypialni stoi potwór. Wielki, wnerwiony "drzewiak". Poskręcane gałęzie przyjmują formę rąk i nóg. Jego ciało wydaje się mocne i sprężyste. Cis chwyta chłopca... Conor jednak głośno mówi, że nie takie potwory już spotkał i tego się nie boi. Nie przeraża go dzikość ani pradawność cisu... Z każdą stroną dowiadujemy się dlaczego nie...


Widzimy chłopca, który musi radzić sobie sam w domu - robi śniadanie, pranie, wynosi śmieci... Jego mama źle się czuje, zaczęła kolejną terapię. Od momentu ujawnienia choroby relacje Conora z rówieśnikami są zaburzone. Kłoci się ze swoją przyjaciółką, jest ignorowany przez kolegów, a przez łobuzów bity. Nauczyciela traktują go ulgowo ze względu na sytuację w domu.
Chłopiec nie ma na kim polegać, nikt go nie odciąża w trudnej sytuacji. Ojciec jest w Ameryce z nową rodziną. Babcia traktuje go przedmiotowo. Ma koszmary... A teraz pojawia się do tego potwór. Potwór, który che mu opowiedzieć trzy historie (jak w Opowieści wigilijnej Dickensa) a od niego chce czwartej. Czwartej historii, która zawiera prawdę.

Książka jest bardzo dobra. Porusza ważne tematy - chorobę, radzenie (a właściwie nie radzenie) sobie z nią przez dziecko. Dużo tu samotności, ale także czarnego humoru. Aha, no i magii z pogranicza snu i jawy. Publikacja trzyma w napięciu.

-----

Zaszalałam i obejrzałam też film. Dobrze, prawie obejrzałam... bo próbowałam robić to półleżąc i przysypiałam.
Już w pierwszych sekundach ujawniono koszmar chłopca, wycięto ważne kwestie ze spotkań z Cisem, obkrojono relacje chłopca z innymi ludźmi. Według mnie zubaża to przekaz jaki miała książka.
Ciekawiły mnie efekty specjalne, między innymi jak będzie wyglądał potwór. Troszkę się zawiodłam, miałam inny obraz w głowie. Bogatszy o szczegóły...

Film jest dobry. Obsada świetna. Ale w porównaniu z książką sporo traci.


Recenzja ukazała się na blogu Pani_z_Biblioteki

Metryczka książki


Tytuł: Siedem minut po północy
Autor: Patrick Ness, Siobhan Dowd
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: 2017
Gatunek: literatura młodzieżowa

Notka o autorze

Magdalena Królikowska

magdalena krolikowskaPedagog, technik ochrony środowiska, bibliotekoznawca. Interesuje się dziećmi, upcyklingiem i książkami – tymi dla dzieci i młodzieży, kryminałami, fantastyką, na nowo odkrywa komiks oraz wciąż zagłębia się w historię II WŚ.

Ma słabość do gór, pierników i wielkich kubków pełnych herbaty. .