vegenerat biegowy ksiazka

Dokładnie 27 lat temu, wiosną, przestałam jeść mięso. Na początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku dla większości ludzi było to dziwactwo i „jakiś egzotyczny wymysł”, a dla nielicznych wówczas w Polsce wegetarian, wyzwanie i swoista partyzantka, by zdobyć i produkty na potrawy, i przepisy na nie. Trzeba było improwizować. Chcąc nie chcąc musiałam nauczyć się gotować. Tak zaczęła się moja trwająca do dzisiaj przygoda z kuchnią, najpierw wege, później i wegańską. Ponieważ książek kucharskich było jak na lekarstwo – gotowałam bez nich. Najczęściej przetwarzałam na modłę bezmięsną dania znane z rodzinnego domu. Eksperymentowałam, próbowałam, doskonaliłam, a efekty tych zmagańtestowałam (na szczęście z powodzeniem) na rodzinie i znajomych :)

Gdy pojawiły się w końcu liczne wegetariańskie i wegańskie publikacje książkowe, a później zapełnił się takimiż stronami również Internet, ja już miałam swój własny styl kucharzenia i rzadko sięgałam poinspiracje. Jednak parę lat temu trafiłam najpierw na bloga, później na profil FB, a w końcu na pierwszą książkę Vegenerata Biegowego, czyli Przemysława Ignaszewskiego. I cóż … zaiskrzyło :)

 

vegenerat biegowy spotkanieMoże dlatego, że łączą nas dwie pasje: gotowanie i bieganie? A może dlatego, że Przemek jest ujmująco szczery, naturalny i bez zbędnego ideologicznegodydaktyzmu potrafi wypromowaćweganizm oraz dbanie o zdrowie i kondycję? Jedno jest pewne; oczarował mnie i moje kubki smakowe :)

„Vegenerata sposób na zdrowie” oraz „Vegenerata bieg przez kuchnię” to dwie pozycje pełne dość prostych, afirmujących zdrowie oraz kuchnię roślinną przepisów. Jednak każdy przepis to coś więcej niż tylko receptura i opis wykonania dania, to krótka opowiastka, anegdota, no i przede wszystkim autorskie (przeważnie) zdjęcie, na widok którego chce się zostać wegańskim masterszefem. Obie książki są wzbogacone o rozdziały biograficzne. Vegenerat pisze o tym, jak przeszedł „drogę od grubasa do ultrasa”. O przygodach związanych z bieganiem. O zawodach, które były jego udziałem (takich, które w mojej głowie się nie mieszczą):między innymi o Charytatywnym biegu z Morskiego Oka na Hel, biegach 24-godzinnych czy słynnym bieszczadzkim ultramaratonie „Rzeźnik”. Gdy czytałam o tych zmaganiach, to nogi same wyrywały się na trening.A po nimjuż nie sposób było odmówić sobie(z czystym sumieniem) sporej dawki kalorii… Kusiły skutecznie przepisy na praliny z ciecierzycy, wegańską chałwę czy cytrynowy tofurnik i wiele wiele innych.

Polecam książki Vegenerata wszystkim łasuchom, którym zdrowie nie jest obojętne. Biegaczom i nie-biegaczom. Tym gotującym od lat, i tym, którzy w kuchni stawiają swoje pierwsze kroki. Obiecuję, że gotowanie z Przemkiem będzie pasjonujące.

Przemysław Ignaszewski: Vegenerata bieg przez kuchnię czyli szalone menu ultramaratończyka, Burda Publishing Polska, 2018

Przemysław Ignaszewski: Vegenerata sposób na zdrowie : biegaj, gotuj, chudnij : 102 kulinarne eksperymenty dla biegaczy i roślinożerców, Burda Publishing Polska, 2017

Tydzień Bibliotek 2020

Notka o autorze

Anna Nowak

Anna Nowak

Socjolożka, bibliotekarka, trenerka, opiekunka bezdomnych psów. Feministka. Weganka. Od poniedziałku do piątku można ją spotkać w bibliotece. W weekendy -  w schronisku dla bezdomnych zwierząt, gdzie głównie zajmuje się przytulaniem amstaffów. Gdy nie pracuje, czyta, wędruje po górach, biega i jeździ na rowerze. Kocha Bieszczady i półmaratony, choć dłuższym dystansem też nie pogardzi. Fanka bulterierów, ostrej muzyki i festiwali. W nielicznych wolnych chwilach gotuje i trudni się głaskaniem ukochanej kotki Klary.