ak zasmakujHasło tegorocznego Tygodnia Bibliotek – Zasmakuj w Bibliotece wywołało u mnie wiele skojarzeń kulinarno – książkowych i nie mam tu na myśli tylko książek kucharskich. Jeśli jem sama, to nie mogę przy tym nie czytać, zwyczaj ten przejęłam od mojego taty (ale czytam tylko własne książki), więc te dwie czynności jakoś mi się łączą. Bardzo lubię czytać o historii jedzenia, o tym, co i jak ludzie jadali na przestrzeni wieków. Często też – jeśli nie ma o tym informacji w samym tekście – zastanawiam się co jadają bohaterowie literaccy.  Dlatego chciałam polecić Wam książki będące nie tylko kulinarną, ale też być może literacką inspiracją.

Książki Małgorzaty Musierowicz towarzyszą mi od czasów nastoletnich do dziś, choć te nowsze czytam z obowiązku, do starszych wracam chętnie, a ponieważ kiedyś miałam tak, że jeśli polubiłam autora, to musiałam mieć wszystkie jego książki, nie poprzestałam na Jeżycjadzie, ale zaopatrzyłam się też w „Całuski pani Darling”, „Łasucha literackiego” i „Musierowicz na Gwiazdkę”. Wszystkie są związane z jedzeniem, ale każda inna.

 

„Całuski pani Darling” to zbiór przepisów na potrawy, którymi mogli się zajadać bohaterowie ulubionych książek i wielkie postaci znane z mitologii czy historii, okraszony ciekawostkami o tychże postaciach. „Łasuch literacki” z kolei to książka kucharska z daniami, przygotowywanymi i zjadanymi  przez bohaterów różnych tomów Jeżycjady, a „Musierowicz na Gwiazdkę” to nie tylko książka z przepisami, ale także zbiór wiedzy o zwyczajach bożonarodzeniowych i pochodzeniu potraw, które wtedy goszczą na naszych stołach, trochę poradnik – na przykład jak zrobić aniołka na choinkę, pełen anegdot rodzinnych i okolicznościowych cytatów z literatury.

Przepisy z tych książek są na ogół proste, a przede wszystkim jasno i prosto opisane i jak to miło, że ktoś zwraca się do mnie „Kochane Dziecko Kulinarne”. Każda z tych książek jest trochę inna, ale mają ze sobą coś wspólnego – budzą apetyt nie tylko na opisywane dania, ale też na czytanie. Często zamiast udać się do kuchni i przygotować coś smacznego, wolę wyszukać na półce dawno nie czytaną książkę i zagłębić się w lekturze, nie szkodzi, że po raz nie wiadomo który. J

Podobnie działa nieduża książka Miry Michałowskiej „Przez kuchnię i od frontu”. Jak na swoją niedużą objętość zawiera wiele informacji o pochodzeniu rozmaitych jadalnych substancji, o starszych i nowszych książkach kucharskich, o wielkich smakoszach i wielkich kucharzach, a do tego różne smakowite anegdoty z życia sfer wyższych (mąż autorki był dyplomatą) oraz życia rodzinnego i zawodowego Miry Michałowskiej.  Dzięki niej trafiłam na „Fizjologię smaku albo Medytacje o gastronomii doskonałej”  Anthelme Brillat”a-Savarin”a oraz „Książkę kucharską” Alicji B. Toklas, która miała okazję poznać i gotować m.in. dla Picassa i Hemingway’a.

Mam nadzieję, że gdy sięgnięcie po te lektury, będziecie chcieli do nich wracać, tak jak ja.

Tydzień Bibliotek 2020

Notka o autorze

Anna Kajzer

Anna Kajzer

Kiedyś księgarka, od prawie 20 lat bibliotekarka. Ostatnio najwięcej czyta reportaży i książek dla dzieci, ale to nie znaczy, że na tym poprzestaje.
Miłośniczka audiobooków i chodzenia :) Próbuje znaleźć równowagę między życiem rodzinnym, pracą zawodową i czasem dla siebie, a przy tym nie zwariować.
Lubi ludzi i święty spokój, co niekoniecznie się wyklucza :)